Aktualności

Alka, fot. Cezary Korkosz (fragment zdjęcia)

Co stało się z Alką Olbrzymią?

3 lipca przypada smutna rocznica. W 1944 roku, na wyspie Eldy uduszona została ostatnia para Alk Olbrzymich…


Praktycznie wszystkie wybrzeża Europy, łącznie z Morzem
Śródziemnym i naszym Bałtykiem, zamieszkiwała niegdyś Alka Olbrzymia.
Duża, wysoka na 75 cm – z racji podobnej postawy i ubarwienia zwana pingwinem północy.
Najdłużej ostała się na wysepkach Północnego Atlantyku. Najpierw Alki zabijano dla jedzenia 
– a według średniowiecznych standardów doskonale nadawały się na dania postne.
Potem zabijano je na tłuszcz do lamp, dla skór i na przynętę do połowu ryb.
Gdy w XIXw. ptaki stały się rzadkie, zabijano je na eksponaty.
Kolekcjonerzy i muzealnicy byli gotowi zapłacić każde pieniądze,
aby zdobyć ptaka, którego za chwilę miało już nie być...

Cenne jaja.

Od zawsze wielkim zainteresowaniem cieszyły się jaja Alki – zarówno wśród
smakoszy, jak i kolekcjonerów. Wielkie jaja Alki Olbrzymiej pokryte
były najbardziej wymyślnymi rysunkami – a każde innym!

Może Alki przeżyłyby w ich ostatniej enklawie – na małej,
wulkanicznej wyspie koło Islandii – skutecznie chronionej przez
otaczające ją wiry i skały. Ale wybuch podmorskiego wulkanu w 1830
roku pochłoną wysepkę. Niedobitki popłynęły na niedaleką Eldy.
Tam, nielotne i ledwo poruszające się na lądzie ptaki, znowu stały
się łatwą zdobyczą. 3 czerwca 1844 dwóch traperów dostało się na
wyspę i, na zlecenie pewnego kolekcjonera z Reykjaviku, dosłownie
udusiło ostatnią parę Alk.

Ostatnie dwa jaja zadeptali rzucając się na ptaki, które ślizgając się
na brzuchach próbowały dostać się do wody, desperacko krzycząc,
pomagając sobie łapami i marnymi skrzydełkami. Te ostatnie
świetnie nadawały się do wiosłowania w oceanie, ale niestety
nie do latania. Łowczy nigdy nie dowieźli zdobyczy swojemu
zleceniodawcy. Już byli w drodze na umówione spotkanie, ale
pojawił się ktoś inny, kto dał im dużo lepszą cenę.

Czarownica z St Kilda

Ostatnią brytyjską Alkę Olbrzymią zatłuczono kamieniami i pałkami na wysepce
St Kilda, latem 1840 roku. Ktoś z mieszkańców wysepki zaskoczył
śpiącego ptaka i zabrał go do domu.
Wkrótce nad wyspę nadciągnął sztorm.
Mieszkańcy uznali, że to sprawka czarownicy, która przybrała postać Alki – i zabili ptaka.

Podobny los spotkał Marthę, ostatnią z Gołębi Wędrownych,
których stada przesłaniały kiedyś niebo... - czytaj ich tragiczną historię.
Po nas choćby potop? - o tym, jak smutny los gotuje człowiek innym stworzeniom.
Zapraszamy też na wystawę Ptaków Rzadkich i Ginących.
7 Grzechów Głównych.

 

Autor: Jacek Karczewski, zdjęcia Alk Cezary Korkosz

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Czy udało nam się odpowiedzieć na pytanie?

09 maj 2016

Dlaczego nie obchodzą nas Jaskółki?

WIĘCEJ >
Marek Piekarczyk

Marek Piekarczyk

09 październik 2015

Nie będzie ptaków, nie będzie śpiewania!

WIĘCEJ >
Obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków w Mikołowie

Obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków w Mikołowie

04 kwiecień 2013

W imieniu Śląskiego Ogrodu Botanicznego zapraszamy na obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków, które odbędą się w najbliższą niedzielę, 7 kwietnia w Mikołowie.

WIĘCEJ >