Aktualności

Szaleją upały. Gorąco Wam? Ptaki też ziają z gorąca.

Ziają z gorąca dosłownie. I potrzebują wody. A tej w miastach jak na lekarstwo.

Ten wróbel  w imieniu wszystkich ptaków miejskich prosi nas ludzi na pTAK! o poidełka!
I zazdrości kąpiącym się szpakom...

Poidełkiem może być choćby podstawka pod doniczki - do środka warto włożyć kilka kamyków - ułatwią naszym skrzydlatym przyjaciołom korzystanie z wodopoju. W internecie znajdziecie wiele inspiracji, z czego można wykonać poidełko. Warto tym się zająć - poidełko może komuś uratować życie!

Na nasz apel na facebooku ludzie na pTAK! zareagowali tak żywo! I doszło do wymiany spostrzeżeń oraz doświadczeń :), na przykład:

Pani Aneta napisała - Ja mam poidełka z podstawek i piją wodę bardzo chętnie, kąpią się, a dodatkowo od prawie dwóch miesięcy utrzymuję na podwórku kałużę, dzieki temu jaskółki zbudowały na jednym tylko domu 8 gniazd. Widziałam już przy wodopoju kosy, szczygły, wróble, mazurki, gołębie, jaskółki, pliszki siwe, kopciuszki, szpaki, jeden raz sójkę i prawdopodobnie makolągwę. Z poidełka korzystają też pszczoły i inne owady. Nie mieszkam w mieście, ale w taki upał wody wszędzie za mało.

Na to odpowiedziła pani Eryka - Ja ustawiłam nieduży garnek - szerszy niż wyższy. W środku jest kamień, żeby mogły przycupnąć, i patyczek położony od góry. Już tygodnie temu. Ale nie widzę zainteresowania . Gdzie powinno stać poidełko? Wiszące na żywopłocie zapomniane i nieodwiedzane od zimy, teraz garnek na ziemi też... powinno być na otwartym terenie, przy krzaczku czy jeszcze inaczej? Podpowiedzcie proszę!

Pani Aneta pospieszyła z pomocą - Moje poidełko stoi pod drzewem na drewnianej skrzynce po jabłkach, ale mam go już drugi rok, a woda jest i zimą i latem, więc są przyzwyczajone i wiedzą, gdzie jej szukać. myślę, że powinny być jakieś krzewy, albo drzewa w pobliżu, żeby w razie zagrożenia mogły się ukryć, ale też trzeba zwrócić uwagę, czy jakiś kot w krzaczkach się nie ukryje.

Pani Eryka na to -
Dziękuję   Nasze poidełko na żywopłocie cieszyło się dużym zainteresowaniem, ale wiosną przestało. Tak sobie analizowałam: w pobliżu są sadzawki i podmokłe tereny... może ptaki wolą tam się napić... Zimą było zamarznięte, dlatego nasze poidełko przy samiutkim karmniku to była gratka. Teraz widocznie już nie. Żadna z 3 form poidełka przez cały dzień upału nie skusiła żadnej ptaszyny.

Bądźmy na pTAK! Pomagajmy ptakom w upały!

Autor: Magdalena Puczko

Źródło: https://www.facebook.com/ptakipolskie/