7 grzechów głównych

7 Grzechów Głównych - Nieczystość

Nie będzie Nas będą śmieci. Życie pozostawionych w środowisku odpadów jest niezwykle długie.

Wśród niechlubnych rekordzistów są m.in. aluminiowa puszka – 500 lat, plastikowa torba – 400 lat, plastikowa butelka – 1000 lat, szklana butelka – 4000 lat. Do najbardziej niebezpiecznych należą jakże popularne odpady elektryczne i elektroniczne, w tym baterie i akumulatory. Mają bardzo krótki żywot i szybko trafiają do kosza, a uwalniane z nich metale ciężkie oraz cały szereg substancji toksycznych lub żrących stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Jako porzucone śmieci bardzo szybko wywołują fatalną w skutkach reakcję łańcuchową. Najbardziej jednak przeraża efekt akumulacji – wciąż rosnącego stężenia oraz ilości wszelkich odpadów. Miejscami otaczają nas już dosłownie góry śmieci, nad którymi nie mamy żadnej kontroli. Ziemia i wszyscy jej mieszkańcy będą odczuwać skutki naszych błędów, lenistwa lub zwyczajnej głupoty na długo po tym jak sami już przeminiemy.

Elektrośmieci niszczą przyrodę i nasze zdrowie

W Polsce co roku powstaje wiele tysięcy ton elektrośmieci. Tylko niewielka część tej ogromnej masy zużytego sprzętu trafia do wyspecjalizowanych punktów zbiórki. W większości stare urządzenia elektryczne i elektroniczne zagracają nasze piwnice, balkony i ogródki działkowe, trafiają do śmietnika lub wprost do lasów, stanowiąc zagrożenie dla przyrody i naszego zdrowia. Sprzęt elektryczny i elektroniczny zawiera bardzo szkodliwe lub niebezpieczne substancje, m.in. rtęć, brom, ołów, azbest, kadm, które zanieczyszczają środowisko i mogą spowodować poważne zagrożenie dla zdrowia człowieka. Ich przedostanie się do ludzkiego organizmu powoduje wiele groźnych chorób, takich jak: anemia, uszkodzenia nerek, mózgu, układu nerwowego, układu kostnego, układu krążenia, układu immunologicznego, układu rozrodczego, uszkodzenia wątroby, bezpłodność, choroby nowotworowe. „Elektrotrucizny” tak samo działają na inne organizmy. Nie potrzeba bezpośredniego kontaktu, by niebezpieczne związki z elektroodpadów zaszkodziły człowiekowi. Mogą się one przedostać do gleby i wód gruntowych z elektrośmieci składowanych w miejscach do tego celu nieprzeznaczonych, czy na dzikich wysypiskach. Potem trafiają do organizmów zwierząt i roślin, a dalej do produktów, które spożywamy – mleka, seru, mięsa, pieczywa, owoców i warzyw.

Baterie i świetlówki niebezpieczne dla środowiska

– Wystarczy powiedzieć, że jedna maleńka bateria, którą mamy w zegarku jest w stanie skazić metr sześcienny ziemi i nieporównywalnie większą ilość wody. Każdą zużytą lodówkę, komputer, odkurzacz powinniśmy prawidłowo odzyskać i zagospodarować. Cywilizowany świat zrozumiał to dawno. Unia Europejska przyjęła dyrektywę, która nakazywała państwom członkowskim zbudowanie systemów najpierw prawnych później logistycznych zbiórki i recyklingu elektroodpadów. Ta dyrektywa obowiązuje również i u nas, została wprowadzona stosowną ustawą w 2005 roku. Póki co przed nami bardzo wiele wysiłku, również w zakresie edukacji, żeby tę ustawę wdrażać – mówi prof. Andrzej Kraszewski, minister środowiska. Również zawarte w świetlówkach pary rtęci są niebezpieczne dla środowiska oraz ludzi i zwierząt. Zatrucie rtęcią w przypadkach ekstremalnych powoduje uszkodzenie układu nerwowego, co prowadzi m.in. do zaburzeń wzroku, słuchu, mowy, koordynacji ruchu, etc. Oczywiście rozbicie jednej świetlówki nie spowoduje tak skrajnych reakcji, bowiem zawartość rtęci w świetlówkach wynosi od 3 do 15 mg. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że w Polsce zużycie świetlówek szacuje się na około 40 milionów sztuk rocznie, można łatwo obliczyć, że do naszego środowiska w ciągu 12 miesięcy może trafić około 2 ton rtęci. Dawka progowa rtęci, czyli stężenie uważane za bezpieczne wynosi 0,05 mg na m3 powietrza. Z chwilą uszkodzenia świetlówki rtęć w formie oparów wydostaje się z niej. Jeśli do pęknięcia dojdzie np. w typowym kontenerze na śmieci, rtęć może z niego przedostać się do otoczenia powodując jego skażenie. Wraz z wodą deszczową trafić może także do zbiorników wodnych. Zdaniem Anny Podsiadło, z Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego ElektroEko, ludzie w zdecydowanej większości, niestety nie zdają sobie sprawy, że wyrzucając elektrośmieci, w tym oczywiście również zużyte świetlówki, razem z innymi odpadami, stwarzają zagrożenie dla środowiska.

Spalarnie, recykling i selektywna zbiórka odpadów

Samorządy 8 dużych polskich miast zdecydowały o budowie zakładów termicznego unieszkodliwiania odpadów. Instalacje te znalazły się na liście Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Jednym z 15 priorytetów tego programu jest „Gospodarka odpadami i ochrona powierzchni ziemi” – na ten cel przeznaczono 1,43 mld euro ze środków unijnych. Czy spalarnie powstaną? Być może tak, jeżeli uda się uzgodnić ich lokalizację, bo to zważywszy na protesty społeczne, wydaje się sprawą najważniejszą. Póki co, pozostaje nam, zdaniem organizacji ekologicznych, rozwiązanie o wiele lepsze, sortowanie śmieci i poddawanie ich recyklingowi i odzyskowi a także kompostowaniu. Aby działania te zakończyły się sukcesem potrzebna jest oczywiście infrastruktura – od pojemników na poszczególne rodzaje odpadów po sortownie i kompostownie, ale potrzebna jest też świadomość społeczna. Aby przekonać się jak wiele mamy jeszcze w tym zakresie do zrobienia, wystarczy odkryć klapę pojemnika np. z napisem papier czy plastik i zobaczyć co jest w środku. A przecież te śmieci wrzucane są tam przez nas samych. To jeden z naszych grzechów, ale jest ich więcej. Zastanówmy się co robimy ze starym sprzętem AGD, z telewizorami, komputerami, gdzie wyrzucamy świetlówki i baterie. Czy chodzimy do sklepów z torbami wielokrotnego użycia ,a w końcu czy nie przykładamy ręki do zaśmiecania lasów, rzek, jezior, Bałtyku, czy nie palimy śmieci w piecach i na podwórkach.

Foliówki zmorą naszych czasów 

Torby jednorazowe stanowią jedno z największych zagrożeń dla środowiska naturalnego i są ogromnym problemem. Produkowana w ciągu zaledwie jednej sekundy torba foliowa jest wykorzystywana średnio 12 minut, po czym trafia do kosza, a potem na śmietnik, gdzie rozkłada się od 100 do 400 lat! Jednorazowe, plastikowe torby zalegają dosłownie wszędzie i zaśmiecają krajobraz. Są przyczyną śmierci wielu zwierząt, które często je połykają lub giną zaplątane w sieci toreb, dryfujące w morzach i jeziorach. W samej tylko Warszawie zużywa się 1 mln 800 tys. torbek foliowych dziennie! Nawet jeśli część z nas jest świadoma zagrożeń dla środowiska, jakie płyną z bezmyślnego wyrzucania foliowych jednorazówek i nie chce przyczyniać się do zanieczyszczania przyrody, może zostać wprowadzona w błąd przez hasła znajdujące się na licznych „ekologicznych” torbach. – Wykorzystując skróty myślowe i operując półprawdami można w dość oczywisty sposób działać na podświadomość klientów stwarzając złudzenie szczególnej troski o stan środowiska. Często jest to nieuczciwa reklama, mogąca wprowadzić w błąd klienta – mówi dr Hanna Żakowska, kierownik Zakładu Ekologii Opakowań z Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Opakowań. Najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu foliówek jest stosowanie toreb wielokrotnego użytku.

Azbest wciąż groźny

Azbest towarzyszył ludziom od wieków. Starożytni Rzymianie używali jego włókien do wyrobu chusteczek do nosa, obrusów, tkanin ubraniowych. Średniowieczni alchemicy przypisywali azbestowi magiczne właściwości, byli przekonani, że azbestem jest pokryte ciało „ognioodpornej” salamandry. W kolejnych wiekach z azbestu wyrabiano knoty do świec, niepalny papier, syntetyczną skórę, płaszcze żołnierskie. Jednak dopiero XIX wiek to początek wydobycia azbestu na szeroką skalę przemysłową. Na początku XX wieku zaczęto produkować z azbestu lekkie i wytrzymałe płyty faliste, znane jako eternit. Stosowano również azbest do produkcji wyrobów izolacyjnych, uszczelniających, ciernych i hydroizolacyjnych. Wydawało się, że azbest jest wyjątkowym materiałem, niestety, w latach 70. ub. wieku na Zachodzie udowodniono, że azbest jest niebezpieczny i może stać się przyczyna wielu chorób. Nie ma w naszym kraju ani jednej gminy, której nie dotyczy ten problem. Są natomiast takie, gdzie jest on wyjątkowo duży. Tysiące domów i zabudowań gospodarskich pokrytych jest eternitem. Na różne sposoby wykorzystywano też niezwykle niebezpieczne odpady azbestowe – najczęściej do utwardzania powierzchni dróg, ścieżek, a także podwórzy. Został opracowany program usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski. Oszacowano, że całkowita ilość wyrobów zawierających azbest w naszym kraju to około 14,5 mln ton, w tym 13,9 mln ton płyt azbestowo-cementowych i 0,6 mln ton rur i innych wyrobów azbestowo-cementowych. Całkowity koszt usunięcia wyrobów zawierających azbest oszacowano na około 48 mld złotych. Taki jest koszt kolejnej kostki w dominie naszej nierozwagi. A kosztów zdrowotnych nie oszacował nikt. W przeciwieństwie do ochrony powietrza i ochrony wód, w gospodarce odpadami nie mamy sukcesów. Ponad 90% odpadów komunalnych trafia na składowiska. Dzisiaj jest to wstydliwe, ale niedługo będzie karane.

Palimy śmieci w piecach 

Palenie śmieci w piecach domowych jest procederem niezwykle masowym pomimo obowiązującego w Polsce zakazu. Za spalanie śmieci grozi grzywna w wysokości do 5000 zł jednak egzekwowanie przepisów jest szalenie trudne. Podczas spalania emitujemy do atmosfery: pyły, które odkładając się w glebie, powodują szkodliwe dla zdrowia człowieka zanieczyszczenie metalami ciężkimi, tlenek węgla, tlenek azotu, dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, rakotwórcze dioksyny i furany. Raport Komisji Europejskiej informuje, iż co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tysięcy Polaków.

Śmiecimy w lesie

Butelki, foliowe torebki, papier, a nawet resztki pieca kaflowego – to wszystko można znaleźć w lesie. – Rocznie w lasach zostawiamy górę śmieci wysokości Pałacu Kultury. W całej Polsce Lasy Państwowe wydają około 20 mln zł na porządkowanie lasu ze śmieci. Pieniądze te można by przeznaczyć na zalesienia, odnowienia, edukację, poprawę infrastruktury turystycznej w lasach. Niestety wciąż są wydawane na uprzątanie dzikich leśnych wysypisk i pojedynczych śmieci pozostawionych przez odwiedzających lasy – mówi Anna Malinowska, rzecznik prasowy Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. – Przy budowie domu powstaje ok. 5 kontenerów różnych odpadów. W książce budowy nie ma potwierdzenia wywozu tych śmieci na kontrolowane składowisko. Nieuczciwe firmy budowlane, często bez wiedzy inwestora budynku, wywożę te śmieci, do lasu. Mamy w naszym leśnictwie liczne tego dowody – dodaje Jerzy Kaczmarczyk, leśniczy leśnictwa Sękocin w Nadleśnictwie Chojnów. Leśniczy pokazuje świeżo przywiezione do lasu śmieci komunalne. W pobliżu płynie rzeczka. – Czasami wybieramy z tej rzeczki kontener śmieci – mówi leśniczy Kaczmarczyk. Śmieci są niebezpieczne dla zwierząt w lesie, ale również na zwierzęta w mieście czyha wiele niebezpieczeństw wynikających z ludzkiej niewiedzy czy głupoty. Zdarzają się przypadki wylewania w krzaki resztek olejów samochodowych, farb, leków czy chemikaliów. – W nadrzecznych łęgach, w parkach pozostawiane są bezmyślnie sznurki, żyłki, druty, w które mogą się zaplątać ptaki i ssaki, fragmenty szkła i metalu, o które zwierzęta mogą się poranić – mówi dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor warszawskiego ogrodu zoologicznego.

Zaśmiecamy także... Bałtyk

– Bałtyk to jedno z najsłodszych mórz świata – mówi prof. Krzysztof Skóra, dyrektor Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. – To morze delikatne, trzeba je rozumieć, żeby dobrze chronić. Na razie z tą wiedzą, jak troszczyć się o Bałtyk, jest u nas bardzo kiepsko. O tym, co jest na dnie tuż przy plażach mogli się przekonać wszyscy, którzy przyglądali się w tym roku przebiegowi „Międzynarodowego Sprzątania Bałtyku” w Gdańsku Brzeźnie. Płetwonurkowie, którzy pracowali pod spacerowym pomostem, po kilkudziesięciu minutach pokazali część swych „żniw”. – Pręty metalowe, puszki, butelki całe i potłuczone, okulary słoneczne, różne gumki do włosów, a nawet różaniec. Z przejrzystością bałtyckiej toni bywa różnie. Staje się coraz bardziej mętna, zwłaszcza latem, gdy rozkwitają sinice. Wtedy woda morska wygląda jak zupa. Kąpieliska strzeżone są zamykane. Zażywanie kąpieli w takich warunkach grozi uszczerbkiem na zdrowiu. – Tak Bałtyk nam się odpłaca za krzywdy, które mu wyrządzamy, za to co mu robimy – mówi prof. Krzysztof Skóra. – Za dużo wpuszczamy do Bałtyku substancji użyźniających.

Świat bez odpadów?

Czy świat może istnieć bez odpadów? Dziś trudno jest nam to sobie wyobrazić. Niejednokrotnie jednak ludzie przekonywali się o tym, że wyobraźnia nie nadąża za rzeczywistością. Pod koniec XIX wieku mówiono w Anglii, że jeżeli transport miejski będzie nadal rozwijał się w tak dużym tempie to wkrótce odchody końskie sięgną pierwszego piętra. Mniej więcej w tym samym czasie, niezależnie od siebie, w warsztatach dwóch niemieckich inżynierów: Gottlieba Daimlera i Carla Benza powstały pierwsze samochody, które zrewolucjonizowały komunikację drogową. Życie ma to do siebie, że wciąż nas zaskakuje. Świat bez odpadów? Prawdopodobnie to już melodia niedalekiej przyszłości. Topnieją zasoby surowców naturalnych, coraz mniej miejsca na składowiska odpadów. Powtórne wykorzystanie wszystkiego co da się wykorzystać i wprowadzanie technologii bezodpadowych będzie już niebawem stanowiło o być albo nie być naszego świata. Dziś w przodujących krajach Europy Zachodniej poddaje się recyklingowi i odzyskowi z zamianą na ciepło do 90% odpadów. W Polsce dokładnie tyle wywozi się na składowiska. Żeby jeszcze na nowoczesne, z geomembraną, odciekami kierowanymi do oczyszczalni, biogazownią. Nasze odpady często też lądują w przydrożnym, rowie, w lesie, w rzece, jeziorze, w górskim źródlanym potoku. Bezmyślność? Arogancja? Lenistwo? – na pewno Nieczystość! Bez względu na powody, konsekwencje takich zachowań są dla przyrody i dla ludzi nieobliczalne i często nieodwracalne. Podobno wszystko na świecie przebiega w obiegu zamkniętym. Naukowcy mówią o zamkniętym obiegu materii. Biblijna Księga Rodzaju ujmuje to bardziej filozoficznie – z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Problem jednak polega na tym, że to co produkujemy, a potem wyrzucamy, nie chce zamienić się w proch. W każdym razie nie w ciągu najbliższych setek a czasami tysięcy lat! Czy po nas zostanie tylko Nieczystość? Przyjęta przez Komisję Europejską strategia odpadowa, m.in. dyrektywa w sprawie odpadów – 2008/98/WE oraz dyrektywa w sprawie spalania odpadów – 2000/76/WE regulują sprawy związane z prowadzeniem racjonalnej gospodarki odpadami w krajach Unii Europejskiej. Polska, przystępując do UE, zobowiązała się do wypełnienia szeregu zobowiązań, również z zakresu gospodarki odpadami. Jeśli nie zmniejszymy strumienia odpadów kierowanego na składowiska do 2010 r. do poziomu 3,2 mln ton i do 2013 r. do wysokości 2,2 mln ton, grożą nam wysokie kary.


Już wiemy, że są nieuniknione.

Autor: Jacek Karczewski

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

pTAK na Heineken Opener Festiwal

pTAK na Heineken Opener Festiwal

24 czerwiec 2011

Nasze Stowarzyszenie dołączy do grona 19 innych organizacji pozarządowych prezentujących swoją pracę i idee.

WIĘCEJ >
Słowiński Park  Narodowy

Słowiński Park Narodowy

01 październik 2010

Został utworzony w 1967r. celem zachowania przede wszystkim wydmowego pasa mierzei z unikatowymi w Europie wydmami ruchomymi, a także systemu jezior przymorskich, bagien, torfowisk, łąk, nadmorskich borów i lasów.

WIĘCEJ >
Przetarg na grę komputerową o charakterze edukacyjnym.

Przetarg na grę komputerową o charakterze edukacyjnym.

31 maj 2012

Goniądz: Usługa w zakresie opracowania i produkcji gry o charakterze edukacyjnym w ramach projektu pn. Bądź na pTAK! Ogólnopolska kampania wiedzy i edukacji przyrodniczej, etap 2

WIĘCEJ >