Jestem na pTAK!

Fot. Marlena Kulinska

Birdwatching, cz. 2 - lornetka to nie wszystko

Mamy chęci, zapał, lornetkę i co dalej….? Skoro możemy się już ptakom przyjrzeć i dostrzec wreszcie z bliska subtelne różnice, pora zrozumieć, czym różni się mysikrólik od zniczka lub pleszka od kopciuszka.

Podobnie jak z optyką, tak i w kategorii atlasów przyrodniczych, ornitologicznych wybór na rynku jest spory. Osobiście osobom zaczynającym przygodę z ptakami zalecalibyśmy kupno atlasu z rysunkami ptaków. Są to książki, które lepiej oddają i przedstawiają cechy ptaków, np. kolor głowy czy subtelne różnice w piórach na skrzydłach. Oczywiście atlasy z fotografami nie są złe, ale początkującym obserwatorom mogą przysporzyć więcej pracy i trudu przy oznaczaniu gatunku ptaka.

 

Tak naprawdę każda książka traktująca o ptakach będzie dobrym zakupem, choć trzeba kierować się dwoma rzeczami. Po pierwsze – autorzy. Nie każda książka (atlas, przewodnik) wypuszczany na rynek jest produktem dobrym, co najważniejsze stworzonym przez osoby znające się na temacie. Zatem przed kupnem poczytajmy o autorach publikacji i/lub odwiedźmy fora, strony przyrodnicze, aby dowiedzieć się, czy aby na pewno autor/autorzy to badacze, ornitolodzy.

 

Grono osób zajmujących się nawet zawodowo ptakami korzysta z książki „Przewodnik Collinsa. Ptaki”. To chyba najlepszy, dostępny na polskim rynku atlas ornitologiczny. Produkt ten w oryginale wydany został w Wielkiej Brytanii, czyli - jak wiemy już - w kolebce ptaszenia. Po drugie – weźmy pod uwagę, gdzie będziemy korzystać z książki: w domu czy w terenie. Kupno książki w twardej oprawie i późniejsze branie jej na spacer mija się z celem – szkoda naszych pleców. Zdecydowanie lepiej będzie ona wyglądać w domowej biblioteczce niż w plecaku.

 

Oczywiście z czasem, kiedy nasze zainteresowanie wzrasta (wprost proporcjonalnie do oszczędności), możemy pokusić się o zakup lepszych narzędzi do podglądania ptaków. Lornetką np. ciężko będzie nam obserwować zgrupowanie kaczek na środku jeziora. W tym celu powinniśmy wyposażyć się w lunetę optyczną – sprzęt drogi, ale praktyczny jeśli chodzi o obserwacje dalekodystansowe. Stopniowa infekcja wirusem ornitozy (spieszymy z wyjaśnieniami – w żargonie ptasiarzy oznacza to nic innego jak całkowite poddanie się, poświęcenie pasji obserwowania i nie ma nic wspólnego z chorobą!) może zachęcić nas do zakupu sprzętu fotograficznego. Z doświadczenia wiemy, że wszystko jest jedynie kwestią czasu…i pieniędzy rzecz jasna.

 

Bycie ptasiarzem niesie za sobą także kodeks postępowań - nie spisany nigdzie, ale obowiązujący. Musimy wiedzieć co możemy, a czego raczej należy unikać. Pamiętajmy – obserwując ptaki, czy to w parku, lesie, ogrodzie, nad jeziorem lub rzeką, to my jesteśmy gośćmi, a one gospodarzami. Ptaki żyją w tym miejscu na co dzień – to ich dom, my natomiast wpadamy tam na trochę, aby podejrzeć je, poobcować z przyrodą. Bądźmy czujni i reagujmy na zachowania ptaków.

 

Jeśli bogatka, którą właśnie obserwujemy, podrywa się, jest głośno i lata nad naszą głową, znakiem tego dzieje się coś, co jej nie odpowiada (najpewniej jesteśmy zbyt blisko gniazda i naruszyliśmy nieznaną nam i niewidoczną barierę). Nie starajmy się również zbytnio zbliżać i obserwować zbyt długo. Nie narażajmy ptaków na stres – to organizmy, które czują i reagują nań jak my. Zimą nie podchodźmy do karmników zbyt blisko – ptaki są skoncentrowane na najedzeniu się i obserwacji otoczenia celem uniknięcia drapieżnika, nasza ingerencja w ich żerowanie to ostatnie, czego sobie życzą.

 

O ciszy wspominać chyba nie trzeba. Bo jak inaczej, niż cicho, wyobrażamy sobie obcowanie z przyrodą? Poza tym ptaki to zwierzęta z bardzo dobrym słuchem – głośne zachowanie będzie je płoszyć i stresować, a tym samym zmniejszy nasze szanse i przyjemność ze spotkania. Starajmy się czerpać przyjemność nawet z najdrobniejszych i częstych obserwacji. Obserwacje gatunków pospolitych to też obserwacje! Wcale nie musimy przejechać kilkuset kilometrów tylko po to, żeby zobaczyć zalatującą, widywaną rzadko w Polsce turkawkę wschodnią. Choć i na takie zachowanie język angielski ukuł specjalny termin - twitcher (od angielskiego twitch co oznacza drganie lub tik nerwowy).

 

Twitcher to osoba skłonna przejechać wiele kilometrów tylko po to, żeby dodać rzadki gatunek do swojej listy obserwacji (a później móc chwalić się w kręgu znajomych tym, że widziała już np. 250 gatunków). Strzeżmy się tego, gdyż może to wypaczyć sens obserwowania ptaków oraz ma coś z łowiectwa i kolekcjonerstwa… Bo w ostatecznym rozrachunku zależy nam jedynie na „upolowaniu” kolejnego, nowego, gatunku, którego do tej pory nie mieliśmy okazji zobaczyć.

 

Prócz tego dzielmy się swoimi obserwacjami. W internecie funkcjonują dwie dobre, polskie bazy, w których możemy je zamieszczać: Awibaza oraz Kartoteka Przyrodnicza. Wprowadzone przez nas informacje to dane, które w przyszłości mogą być pomocne. Nie bójmy się też pytać. Poszukajmy i dołączmy do forum przyrodniczego - doświadczeni ptasiarze i ornitolodzy z chęcią podzielą się z nami swoją wiedzą. Bo ornitologia to dziedzina, w której mistrzowie przekazują swoją wiedzę uczniom, a wszystkiego nie da dowiedzieć się z książek.

 

Z wszystkich powyższych informacji wyłania się nam obraz ptasiarza, który jest miłośnikiem ptaków (i  szeroko rozumianej przyrody), a ich obserwowanie dostarcza mu pozytywnej energii. Szanuje przyrodę i wie, że jest jednym z wielu elementów ją budujących. Nie niepokoi ptaków, a swoją wiedzę chce systematycznie poszerzać.

 

W związku z trwającymi Dniami Ptaków gorąco zachęcamy do wybrania się na spacer, zadarcia głowy i rozejrzenia się, wsłuchania się i poznania ptasich gości w swojej okolicy. Ptaki to osobliwe i piękne stworzenia, które dosyć chętnie dzielą się swoim życiem prywatnym z nami. Nie nadużywajmy ich gościnności, ale skrzętnie z niej korzystajmy. W końcu niewiele jest rzeczy w tym pędzącym świecie, które mogą dać tyle przyjemności co króciutki nawet spacer z lornetką na szyi.

Galeria

Fot. Marlena Kulinska

Autor: Paweł Pstrokoński

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Przetarg na organizację wycieczek na II Zlot KPP

Przetarg na organizację wycieczek na II Zlot KPP

23 kwiecień 2012

Goniądz: Usługa polegającą na organizacji imprez turystycznych o tematyce przyrodniczej i charakterze edukacyjnym w ramach projektu Bądź na pTAK Numer ogłoszenia: 124326 - 2012; data zamieszczenia: 19.04.2012

WIĘCEJ >
Kampania Outdoorowa na pTAK!

Kampania Outdoorowa na pTAK!

03 wrzesień 2012

Piękna i wyjątkowa, od 3 września w całej Polsce rusza druga w historii Ptaków Polskich Kampania Outdoorowa - aby intrygować, zachwycać, dać do myślenia i przede wszystkim ukazać człowiekowi, jak wiele z ptakami nas łączy.

WIĘCEJ >
Razem czy osobno?

Razem czy osobno?

27 marzec 2013

Na to pytanie próbuje odpowiedzieć wielu miłośników ptaków. Jedni z naszych skrzydlatych przyjaciół poszukują towarzystwa, inni wolą chadzać własnymi ścieżkami. Wielu z nich wręcz nie znosi swych kuzynów w pobliżu - gdy pojawi się taki i

WIĘCEJ >