Jestem na pTAK!

Budki pełne życia

Budki lęgowe, nazywane czasem skrzynkami, w naszym ogrodzie mogą pełnić ważną i niecodzienną rolę. Imitują dziuple w drzewach, i dlatego, co oczywiste, lęgną się w nich ptaki. Sikory, mazurki, szpaki, czasem muchołówki, to najczęstsi goście.

Jednak nie jedyni. Imitacja dziupli, chodź w naszych oczach zupełnie do niej nie podobna, jest ważnym elementem zwiększającym bioróżnorodności ogrodu.

 

W pustych skrzynkach lęgowych czasem możemy znaleźć niewielkie czarne gródki odchodów nieco przypominające odchody myszy, ale zawierające mnóstwo błyszczących pancerzyków owadów. To niezawodny ślad bytowania w naszej budce nietoperzy. Ich obecność w naszym ogrodzie powinna cieszyć. Nie dość, iż są niezwykle ciekawymi stworzeniami - wszak jako jedyne ssaki potrafią latać – to jednocześnie bardzo pożytecznymi i rzadkimi. Występowanie nietoperza na danym terenie to ocena celująca dla stanu jego małego ekosystemu.

 

I spieszymy wyjaśnić, nietoperze nie wplątują się we włosy. I nie gryzą - te, które mieszkają obok ludzi, mają w większości tak małe pyszczki, że nie są w stanie ugryźć nas nawet w mały palec. I nie zarażą nas wścieklizną. Jednak to dzikie zwierzęta i najlepiej ich nie niepokoić, gdy zobaczymy, że urzędują w naszej budce.

 

Zamiast ptaków w naszej skrzynce mogą znaleźć schronienie także inni - mniej mili niż nietoperze goście. Dziupla i budka lęgowa to świetne miejsce na założenie gniazda dla szerszeni i os. Jeśli owady te nie naprzykrzają się nam, zostawmy je w spokoju. Choć to może szokować, pełnią one bardzo ważną rolę w ogrodzie - są sprawnymi i żarłocznymi łowcami. Polując na owady, dbają o równowagę ekologiczną całego naszego otoczenia. A wraz z pierwszymi mrozami ich gniazda i tak umrą.

 

Innymi ciekawymi owadzimi gośćmi w przeznaczonych dla ptakach lokalach są trzmiele. Ich rodziny preferują zwłaszcza puste gniazda ptasie. Czasem zasiedlają nawet budki, które spadły i leżą niezauważone wśród roślin, pod drzewem.

 

Trzmiele chętnie zajmują również gniazda innych zwolenników budek lęgowych - myszy leśnych. W dużych i starych ogrodach gryzoń ten jest wcale częstym gościem. Nie straszna jest mu wysokość. Jego gniazdo bardzo przypomina gniazdo ptasie. Zbudowane jest z tych samych materiałów, lecz różnica, jaką widać na pierwszy rzut oka, to brak wnęki i umieszczone gdzieś z boku wejście.

 

Bardzo podobne do mysich gniazd mogą być schronienia orzesznic, żołędnic i popielic. Są one jednak niezwykle rzadkimi gośćmi, i to tylko w ogrodach przylegających do dużych i starych kompleksów leśnych.

 

Do dużych budek przeznaczonych dla szpaków chętnie wprowadzają się także wiewiórki. Natomiast w budkach typowych dla puszczyków, wieszanych w starych parkach i ogrodach, lokum może mieć kuna - dla niej to nic innego, jak duża dziupla w wypróchniałym pniu.

 

Budki lęgowe stanowią wspaniałe schronienie również dla wszelkich bezkręgowców - od skorków i chrząszczy, na poczwarkach ciem i motyli kończąc. A oprócz nich zimą i jesienią o budkach lęgowych przypominają sobie ich prawowici właściciele - ptaki. Wiele z nich oszczędza w ten sposób cenną energię. Tak na przykład zachowują się sikory, których w jednej budce, w wyjątkowo zimne noce może nocować nawet kilkanaście. W taki sam sposób noclegu szukają dzięcioły i kowaliki, z tym, że one wolą samotność.

 

Najdalej zimowe wykorzystanie budek posunęły mazurki, które łączą się w pary już na jesień i od razu zaczynają do znalezionej budki znosić materiał na gniazdo. Różni się ono jednak zdecydowanie od zwykłego gniazda - jest wyższe, a za materiał wyścielający służą materiały o najlepszych właściwościach izolacyjnych: pióra, sierść i włókna roślinne - wszystko w dużych ilościach.

 

Zdjęcia autorstwa Cezarego Korkosza

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Fot. Cezary Korkosz