Ptaki w mieście

Dokarmiać, czy nie dokarmiać?

Oto jest pytanie!

Zanim zaczniemy hamletyzować,
posłuchajmy pewnej historii.

Historii, jakich wiele…
Nie tak dawno, kilkanaście - najwyżej dwadzieścia lat temu, była sobie wieś, która nazywała się Całapolska. Do najbliższego miasta było ponad 10km. Domy w Całopolsce otaczały kwietne ogrody, którym tu i ówdzie ciągle jeszcze towarzyszyły stare, przydomowe sady. Pełno w nich było kolorowych kwiatów, które jak magnes przyciągały zapylające je pszczoły, trzmiele i motyle. W licznych dziuplach w parku i w przydrożnych alejach gnieździło się wiele ptaków. Potężne drzewa zapewniały im nie tylko schronienie, ale i pożywienie. Ludziom dawały cień w czasie upałów oraz osłonę przed wiatrami i mrozem – no i oczywiście tlen, czyste powietrze i spokój (liście doskonale wychwytują wszelkie zanieczyszczenia oraz hałas!). Do tego ich korzenie i konary pracowicie magazynowały nadwyżki wody deszczowej, którą potem uwalniały w czasie suszy. Wieś otaczała mozaika pól, łąk i pastwisk.

Miedze, zagajniki i oczka wodne.
Pola przedzielały miedze, a rozległy krajobraz zdobiły śródpolne zagajniki, strumienie i kilka bagiennych oczek wodnych, które rozbrzmiewały rechotaniem żab. Wiosną i latem oko cieszyły kobierce najróżniejszych roślin – wonnych ziół i kwiatów, które przyciągały owady, które z kolei przyciągały ptaki... Jesienią i zimą szczygły, trznadle, gile, jery i wiele innych gatunków zajadało się wszelkimi nasionami, które pozostały na suchych już łodygach albo na gałęziach drzew. Kosy, rudziki, śpiewaki, kwiczoły czy paszkoty zawsze mogły znaleźć jakieś tłuste robaki ukrywające się pod opadłymi liśćmi. Gdy przysypał je śnieg, te, które nie odleciały przerzucały się na głóg, jarzębinę, berberys i inne dzikie jagody oraz pozostałe w sadach jabłka. W tak zróżnicowanym i pełnym życia krajobrazie, przez cały rok każdy mógł znaleźć dla siebie coś dobrego. Całopolanie mogli być dumni, że mieszkają w tak pięknym miejscu i cieszyć się życiodajną różnorodnością.

Co się stało?
Dzisiaj trudno rozpoznać Całopolskę. Przede wszystkim nie widać gdzie kończy się miasto, a gdzie zaczyna się wieś. Przestrzeń jaka kiedyś je oddzielała w całości została zabudowana osiedlami, centrami handlowo-usługowymi, halami przemysłowymi oraz gęstą siecią dróg. Tam gdzie kiedyś kwitły zioła, dzisiaj są parkingi. Lipowa aleja biegnąca kiedyś przez centrum wsi została wycięta. Podobnie kasztanowce i dęby przy drogach odchodzących w bok. Pod pretekstem pielęgnacji i rewitalizacji(?!) wycięto wszystkie stare drzewa w parku. Większość trawników wyłożono kostką betonową, a staw, przy którym kiedyś śpiewały słowiki, zasypano.

Chemiczne trawniki.
Mieszkańcy Całopolski swoje kwietne ogrody zamienili na wzorzyste, cementowe nawierzchnie, które w upalne dni nagrzewają się jak kamienne piece! Zamiast kolorowych kwiatów, bzów czy jaśminów, w najlepszym razie rosną tam teraz tzw. tuje i faszerowane chemią trawniki. Zniknęły przydomowe sady. Zaorano większość łąk i pastwisk wokół wsi. Po dawnych miedzach, śródpolnych zagajnikach, strumieniach i oczkach wodnych nie zostało nawet śladu. Wszystkie pola zlały się w jedną, wielką monokulturę, która przez większą część roku jest zatruta nawozami i opryskami. Nie ma już owadów, nie ma ziół, ani nasion czy owoców – niczego, co nadawałoby się do jedzenia. Nie ma też gdzie się schronić. Różnorodny kiedyś krajobraz przypomina teraz gigantyczną konstrukcję złożoną z wielkich, równo przyciętych elementów. Nawet już nie wygląda jak żywy. W Całopolsce i w okolicy trudno jest dzisiaj przeżyć ptakom, które kiedyś się tutaj gnieździły. Jeszcze trudniej jest przetrwać tym, które pojawiają się tutaj tylko na przelotach lub zimą – desperacko szukając jedzenia oraz schronienia przed chłodem czy kotami…

 

Czy dokarmiać ptaki zimą?
My, Ptaki Polskie, wierzymy, że trzeba, że warto – a nawet, że jesteśmy im to winni.
Poza tym, karmik za oknem bywa lepszy od komputera i telewizji – potwierdzi każdy, kto go ma...

Autor: Jacek Karczewski, fot. Cezary Korkosz

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków

Obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków

04 kwiecień 2014

W imieniu Śląskiego Ogrodu Botanicznego zapraszamy Was na obchody Międzynarodowego Dnia Ptaków w Mikołowie - zapowiada się wiele atrakcji!

WIĘCEJ >
Kowalik

Kowalik

14 listopad 2013

Wśród sosnowych gałązek zwinnie i niepostrzeżenie pełza niewielki ptaszek. Z wielką wprawą, niczym sikora, wyszukuje schowane pod korą owady i ich jajeczka. Nie należy jednak ani do rodziny pełzaczy, ani do sikor. Mimo, że z powodzeniem rozkuw

WIĘCEJ >
Przetarg na usługę cateringową podczas Zlotu Ptaków Polskich

Przetarg na usługę cateringową podczas Zlotu Ptaków Polskich

04 czerwiec 2014

Goniądz: Usługa w zakresie zapewnienia cateringu na zlot Ptaków Polskich w roku 2014 Numer ogłoszenia: 187524 - 2014; data zamieszczenia: 03.06.2014

WIĘCEJ >