Jestem na pTAK!

Dokarmiać ptaki zimą czy nie?

Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź - tak! I choć wydaje się to oczywiste, można spotkać się z argumentami przeciwników dokarmiania ptaków zimą.

Jednym z ich głównych argumentów jest to, iż ptaki doskonale radziły sobie bez nas i funkcjonowały w ten sposób, gdy my byliśmy na marginesie zjawisk przyrodniczych. To prawda. Ale faktem jest też to, iż od tamtych czasów świat wokół nas „nieco” się zmienił, a właściwie to my go zmieniliśmy. Zniknęły pierwotne puszcze, naturalne zakrzaczenia i dzikie łąki dostarczające zimowego pokarmu ptakom. W zamian zaoferowaliśmy niewiele – lasy przemysłowe, pola uprawne, drogi asfaltowe, beton. Przydomowe ogródki stanowiące nie raz jedyne źródło zieleni w miastach, to coraz częściej monokultura składająca się z trawnika i jednego gatunku rośliny iglastej. Na polach i łąkach nie ma miejsca dla roślin dających jadalne - z punktu widzenia ptaków – nasiona, czyli chwastów.  A współczesne lasy to tylko namiastka bogactwa gatunków dawnych puszcz.

 

Kolejnym argumentem przeciwników dokarmiania jest fakt, iż przy karmnikach pojawiają się gatunki liczne, wręcz pospolite. Czyli żadna to ochrona przyrody, a jedynie zaspokajanie naszej próżności.

 

Gatunki liczne i pospolite niestety mają to do siebie, że mogą przestać nimi być. Doskonałym przykładem jest wróbel, częsty gość karmników. Miasto lub wieś bez wróbli? To możliwe, bo ten liczny i popularny niegdyś ptak przeżywa kryzys związany m.in. z mniejszą dostępnością pokarmu zimą.

 

Wróbel to przykład tego, co obecnie dzieje się w świecie ptaków. Duże, rzadkie ptaki szponiaste i sowy dzięki ochronie mają się coraz lepiej. Natomiast małe, popularne ptaki znikają za sprawą gwałtownych zmian w środowisku naturalnym. Dlatego też dzwońcom, mazurkom, sikorom, kwiczołom, kosom, dzięciołom i kowalikom należy się nasza pomoc. 

 

Nie jesteśmy w stanie zatrzymać zmian w krajobrazie rolniczym, zanikania tradycyjnych ogrodów i zieleni miejskiej, ani też wycinania starych drzew. Nie powstrzymamy w ten sposób zaniku zamieszkujących je drobnych ptaków. Ale możemy zrobić coś innego - na przykład wysypać nieco słonecznika na parapet swojego okna albo założyć przydomowy karmnik. 

 

Rozważmy to wszystko. I pamiętajmy, iż od tego, czy ptaki znajdą w naszym karmniku coś do zjedzenia czy nie, może zależeć, czy przeżyją noc i ruszą do walki o przetrwanie kolejnego dnia. Być może to patos, ale patos prawdziwy, wynikający z chęci poznania, pokochania i pomagania ptakom.

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Fot. Cezary Korkosz i Emilia Sokołowska

Powiązane artykuły

Co słychać nad Biebrzą

Co słychać nad Biebrzą

05 październik 2010

Marzec to czas, gdy w dolinie Biebrzy rozpoczyna się okres wiosennych ptasich wędrówek. Ptasie wędrówki to zjawisko, które od zawsze pobudzało ludzką wyobraźnię.

WIĘCEJ >
Do słupskiego Ratusza

Do słupskiego Ratusza

28 wrzesień 2015

- nie tylko w sprawach formalnych...

WIĘCEJ >
Ponowienie zapytania ofertowego - noclegi i wyżywienie - 1. cykl szkoleń dla Liderów Regionalnych

Ponowienie zapytania ofertowego - noclegi i wyżywienie - 1. cykl szkoleń dla Liderów Regionalnych

12 listopad 2014

Zapytanie ofertowe nr pTAK!3/01/11/2014 dotyczy: usługi w zakresie zapewnienia noclegów, wyżywienia i cateringu podczas pierwszego cyklu szkoleń organizowanego dla Liderów i Edukatorów Regionalnych w ramach projektu Bądź na pTAK!

WIĘCEJ >