Woda

Powódź w Polsce

Polska w tych dniach zmaga sie z powodzią. Kierujemy słowa solidarności i wsparcia do tych wszystkich, których dotknęły jej skutki.

Jednocześnie uważamy, iż obecna tragedia jest konsekwencją błędów w dotychczasowym myśleniu o sposobach zapobiegania powodziom w Polsce oraz zaniedbań dotychczasowych rządów.

 

Zaniedbania te polegają na tym, iż w ciągu ostatnich 6 lat, czyli w okresie członkostwa Polski w Unii Europejskiej, nie adaptowano w polskim prawie przepisów dwóch dyrektyw dotycząch zarządzania zasobami wodnymi i ochrony przeciwpowodziowej. W związku z tym, przepisy i zalecenia tych dyrektyw nie zostały nigdy w Polsce wprowadzone w życie. W tym roku to zniedbanie kosztowało do tej pory życie 12 osób. W lutym tego roku, w wyniku powodzi i osunięć błota na Maderze – wyspie zagospodarowanej i zabetonowanej w szaleńczy sposób przez człowieka, wielokrotnie mniejszej od Polski - zginęły 43 osoby.

 

Kraje Ameryki Północnej i Europy Zachodniej przerobiły kosztowną lekcję tego, jak nie należy przeciwdziałać powodziom. Rządu tych krajów zrozumiały, iż udrażnianie i regulacja rzek, betonowanie ich koryt, budowa kosztownych wałów przeciwpowodziowych nie są skutecznymi metodami w zapobieganiu powodziom. Na wyciągnięcie ręki mamy dobre przykłady tego, jakich praktyk należy się wystrzegać. Nawet bogata Europa nie jest w stanie ujarzmić natury. Zamiast podejmowania prób ścisłej kontroli rzek i cieków, należy umożliwić przyrodzie korzystanie z naturalnych sposobów na zagospodarowanie gwałtownych nagromadzeń wody. Takimi sposobami są tzw. działania nietechniczne, które wymagają relatywnie mniejszych nakładów finansowych, a z pewnością niosą za sobą dodatkowe, bardzo pozytywne skutki przyrodnicze, cenne dla człowieka. Działania takie maja zasadniczo 2 podstawowe cele:

  • spowolnienie spływu wód w ramach całych zlewni rzek,
  • magazynowanie wód w sposób naturalny w rozlewiskach, na terenach bagiennych, podmokłych i łąkowych.

Spowolnienie spływu wód nagromadzonych w wyniku ulewnych opadów (naukowcy przewidują stopniowe nasilanie tego zjawiska) jest możliwe w korytach rzek nieuregulowanych, meandrujących, porośniętych bujną roślinnością, w tym drzewami, których korzenie w naturalny sposób wyhamowują bieg wody.

 

Można to w łatwy sposób zilustrować, posługując się analogią do szybkości podróży drogą polną i autostradą. Szeroką, płaską, prostą i gładką autostradą podróżujemy szybciej, niż wijącą sie, porośnietą roślinnością i wąską drogą polną. Podobnie przemieszcza się woda w zabetonowanych korytach uregulowanych rzek i (dużo wolniej) w meandrujących i zarośniętych korytach rzek naturalnych, których w Polsce jest już coraz mniej. W tym kontekście niezwykle smutny jest fakt, iż inwestycje przerabiajace naturalne cieki wodne na uregulowane koryta są finansowane z budżetu państwa i pochłaniają duże środki w skali kraju – środki, które można by przeznaczyć na renaturyzację rzek i naprawę zdegradowanych terenów podmokłych. Stoi to w kontraście z działaniami przeciwpowodziowymi, które podejmuje się – coraz skuteczniej - w innych krajach Europy. Dla przykładu, w niektórych rejonach Wielkiej Brytanii, rolnicy otrzymują wręcz dotacje państwowe za celowe blokowanie wybranych kanałów irygacyjnych, aby zwiększyć małą retencję wody i opóźnić jej spływ w ramach zlewni rzek.

 

Z kolei drugi cel, czyli magazynowanie wód, które mogłyby utworzyć falę powodziową, jest najskuteczniej realizowane poprzez kierowanie nadmiaru wody na tereny w naturalny sposób stworzone do jej przetrzymywania. Zalewowe łąki, lasy łęgowe, bagna i torfowiska są stworzone do tego, aby magazynować olbrzymie pojemności wody. Tereny te działają na zasadzie podobnej do gąbki i funkcję tę spełniają w sposób fantastycznie wydajny, a jest to wydajność, której ludzka technologia nigdy nie będzie w stanie sprostać, choćbyśmy wydawali na ten cel dużą proporcję naszego budżetu.

 

Wbrew temu, co głoszą niektórzy urzędnicy organów odpowiedzialnych za prewencję powodziową, ochrona przyrody nie stoi w sprzeczności z ochroną przeciwpowodziową. Trudno wręcz większą zbieżność w realizacji tych celów. Dzięki małej retencji wody, renaturyzacji obszarów podmokłych i bagiennych, realizujemy nie tylko bardzo skuteczną ochronę przeciwpowodziową, ale także korzystamy z dobrodziejstw, które natura zapewnia nam bez dodatkowych kosztów – takich jak oczyszczanie wody, naturalne nawożenie ekstensywnych areałów rolnych, stwarzanie siedlisk dla wielu gatunków zwierząt i roślin, wreszcie – kiedy już nadejdzie lato, a wraz z nim susza – regularne i stopniowe oddawanie nagromadzonej wody.

 

Kwestie, o których tu mowa są wyjątkowo bliskie stowarzyszeniu Ptaki Polskie. Przykładem zbieżnych celów profilaktyki przeciwpowodziowej oraz ochrony obszarów cennych przyrodniczo jest Projekt rewitalizacji siedlisk łąkowo-bagiennych w Parku Narodowym Ujście Warty, realizowany przez Ptaki Polskie pod nazwą ‘Bagna są dobre!’ i współfinansowany w ramach Funduszu Norweskiego. Bliższe informacje o naszym projekcie można znaleźć tutaj.

 

Popieramy apel WWF Polska o realizację wniosków i zaleceń, wynikających z ekspertyzy opracowanej w kwietniu 2010 roku na zlecenie Kancelarii Sejmu przez hydrologa dr Janusza Żelazińskiego.

 

Popieramy także apel i tezy zawarte zawarte w artykule Jacka Krzemińskiego na stronie WIĘCEJ TLENU, gdzie autor wymienia 6 polskich grzechów powodziowych oraz 7 sposobów na skuteczniejszą profilaktykę powodziową. Mamy nadzieję, iż kolejnym tragediom spowodowanym przez powodzie będzie można w przyszłości skutecznie zapobiegać, jeśli doprowadzimy do zmiany sposobu myślenia o ochronie przeciwpowodziowej i przeprowadzimy ją z XIX w XXI wiek. Arkadiusz Glaas Ptaki Polskie

Autor: Arkadiusz Glaas, fot. Karol Tadeusz Zacharczyk

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Noc Sów 2016

Noc Sów 2016

22 luty 2016

Jedyna taka noc w Polsce!

WIĘCEJ >
Jego Pożyteczność - Trzmiel

Jego Pożyteczność - Trzmiel

28 czerwiec 2013

Każdemu z nas trzmiele kojarzą się dobrze. Każdy z nas wie, iż są pożyteczne. Niestety nasza wiedza na tym się kończy. A szkoda, gdyż te sympatyczne owady kryją wiele pasjonujących tajemnic.

WIĘCEJ >
Zielona Szkoła na biebrzańskich bagnach

Zielona Szkoła na biebrzańskich bagnach

05 czerwiec 2015

Bagno wciąga, nie tylko dosłownie... O tym wiedzą nawet najmłodsi. A skąd? Mieli okazję przekonać się osobiście podczas Zielonej Szkoły w samym sercu Doliny Biebrzy, którą zorganizowaliśmy pod koniec maja.

WIĘCEJ >