Migracje ptaków

Wielka, mała migracja

Jesień i wiosna to czas, kiedy ptaki lecą nad naszymi głowami - z miejsc, w których spędziły zimę, do miejsc gdzie wychowają pisklęta, a potem znowu (z rodziną lub oddzielnie) wracają na "zimowy odpoczynek". Lecą w kluczach i widzimy je wszyscy. Gęsi, Żurawie, Czajki i ... te mniejsze.

Duże ptaki widzimy, co pozwala nam pomyśleć o trudzie ich podróży, jednak tych dużych jest stosunkowo niewielu. Na szlakach migracyjnych dominują małe ptaki. Te maluchy nie mają jednak lekko.Duże ptaki korzystają z prądów powietrznych. Latają w kluczach, w których pomagają sobie nawzajem. Są w stanie stawić czoło złej pogodzie lub ją po prostu minąć.


Maluchy na start!
Ptasia drobnica nie ma takiej możliwości. Lecą same lub w luźnych chmarach. Gdy jest słota i ziąb muszą się zatrzymać i przeczekać. Gdy nie są w stanie lecieć pod wiatr, przeczekują go lub często walczą póki starczy im sił. Gdy ich zabraknie, wraz z wiatrem są niesione daleko poza swój szlak. Również przeszkody takie jak morza, pasy górskie i pustynie są dla nich o wiele niebezpieczniejszymi barierami niż dla ptaków dużych. Stąd często na brzegu Bałtyku po zimnych i wietrznych dniach można spotkać wyczerpane małe ptaki.

 

Skąd wiemy, że trwa migracja małych ptaków?
Zaznaczają swą obecność dość subtelnie. W trakcie spacerów, o każdej porze dnia i nocy można usłyszeć cienkie, różnorodne piski, rozlegające się nad naszymi głowami. To głosy kontaktowe, lecące ptaki nawołują się, ustalając swą pozycję i korygując kierunek lotu. Innym, widomym znakiem jest ich krótka obecność w naszych parkach, ogrodach i na podmiejskich ternach zielonych. Przez tydzień, kilka dni pojawiają się obok nas wielkie ilości różnych gatunków ptaków, które na ogół są skryte i nie mamy szans ich oglądać. I tak pojawiają się Kopciuszki, Rudziki, Pierwiosnki, Piecuszki, Zięby, Trznadle, Potrzosy. Wszystkie one odpoczywają, posilają się i ruszają dalej. Tak więc, gdy nasz ogród w połowie kwietnia opanują Rudzki i Kopciuszki, to żaden ewenement przyrody - to tylko naturalna kolej rzeczy. Najedzą się, odpoczną i polecą dalej na wschód i północ. Również, gdy wychodzimy na spacer z psem gdzieś pod miastem i słyszymy Skowronki, to nie znak, że będą się tam lęgły. Odpoczywają tylko, a korzystając z przerwy w migracji śpiewają swą pieśń godową.
(Pamiętajmy, aby w tym okresie szczególnie pilnować naszych kotów! Małe ptaki, często wyczerpane, zatrzymują się w naszym ogrodzie na chwilę,zby nabrać sił do daleszej podróży i giną masowo jako chwilowa zabawka naszych milusińskich)

 

Ta migracja ma również czasem nieco inne, niezwykłe oblicze. Niecodzienne ptaki pojawiają się w niecodziennych miejscach. Rozległe trawniki, takie jak teren warszawskiego SGGW, to miejsce corocznego odpoczynku Przepiórek. W centrum Warszawy, co roku na przełomie kwietnia i maja z każdego, nawet najbardziej lichego krzaczka śpiewa Słowik lub nawet dwa. Na trawnikach miast odpoczywają Derkacze i Kropiatki. Na trenach ogródków działkowych mogą pojawić się Dudki, a do naszego zapomnianego karmnika zawita Potrzos. Wszystko to stanowi widomy znak, iż ptasi drobiazg pędzi nad naszymi głowami ku swym terenom lęgowym. 
Pomożesz im? 

 

 

Fotografie wykorzystane dzięki uprzejmości:
Cezary Korkosz, www.cezarykorkosz.pl
Marcin Nawrocki, www.fotolens.pll
Karol Zub, www.photoshop.com/users/karolzub

 

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Warsztaty przyrodnicze w Wolnym Mieście

Warsztaty przyrodnicze w Wolnym Mieście

09 maj 2013

Wiosna chyba na dobre zawitała nad morze… Wraz z osiedlem Wolne Miasto w Gdańsku postanowiliśmy z tego skorzystać i wspólnie zorganizowaliśmy warsztaty edukacji przyrodniczej dla najmłodszych sąsiadów tej zacnej inwestycji – przedszkolaków.

WIĘCEJ >
Mądre dokarmianie ptaków, cz.III

Mądre dokarmianie ptaków, cz.III

27 styczeń 2016

Odpowiedzialnie i rytmicznie, czyli trochę historii

WIĘCEJ >
Sóweczka

Sóweczka

10 luty 2016

Prawdziwy liliput w świecie sów!

WIĘCEJ >