Wydarzenia

Wycieczka na bagna

Czy wycieczka szkolna na bagna może być dla przyjemności? Czy to możliwe? Po co? Przecież bagna to wilgoć, ziąb, komary i poranne wstawanie.

Kto chce więc uczestniczyć w takiej szkolnej wycieczce? - Wszyscy! A na pewno Niepubliczna Integracyjna Szkoła Podstawowa z Mysiadła. Bo właśnie jej Uczniowie byli gośćmi w naszej Świetlicy Edukacyjnej w Goniądzu.

 

Przez trzy dni bawiliśmy się, poznawaliśmy przyrodę i piękno krajobrazu. A do tego zachwycaliśmy się bagnami, łosiami, żurawiami i urokiem jesiennego lasu. Nie było czasu na nudę - przecież do rozwiązania było tyle zagadek przyrody…

 

Rano musieliśmy sprawdzić, co robią łosie we mgle. Czy aby na pewno nie jest im zimno albo nudno? Po śniadaniu przychodził czas na kolejne zagadki, jak np.:

 

Co to jest ogród na pTAK?  - Pan Krzysiek, nasz ogrodowy znawca, rozwiał wszelkie wątpliwości. A do tego pokazał jak zbierać, suszyć i wysiewać nasiona dzikich roślin, aby wiosną nasz ogród rozkwitł piękną łąką na pTAK.

 

Czy bagna są dobre? - Cóż, tę zagadkę przyszło nam rozwiązywać w deszczu. Z bliska przeanalizowaliśmy torfowisko - wysokie i niskie, poznaliśmy jego mieszkańców i warunki ich życia. Przyjrzeliśmy się rosiczkom, borówkom, torfiankom, torfowcom i torfowi. No i okazuje się, że niezaprzeczalnie bagna są dobre, potrzebne i zachwycające! Przy okazji drobny zachwyt przeżył prowadzący zajęcia, Pan Marcin, który pierwszy raz w życiu widział świecącego na zielono grzybka, rozkładającego kawałek drewna gdzieś na torfowisku wysokim.

 

Po całym dniu na bagnach przychodził czas relaksu - tu też rozwiązywaliśmy zagadki, ale już na kanapach i materacach w ciepłym salonie przy płonącym kominku: Jak wygląda życie bobra z bliska? Czy jest mu ciężko? Jak radzi sobie z problemami? - Na te i inne pytania szukaliśmy odpowiedzi w filmie „Saga Prastarej Puszczy”

 

A Ci, którym mijający dzień nie przyniósł odpowiedzi na wszystkie pojawiające się pytania, wieczorami okupowali pracownię mikroskopową. Zaglądaliśmy w głąb torfowców, piór, torfu i wszystkiego, co znaleźliśmy przez cały dzień. A jak i to przestało być tajemnicą, w ruch poszły pęsety, którymi niespokojni badacze zaczęli pobierać próbki własnych włosów do analizy.

 

Ponadto szukaliśmy grzybów, uczyliśmy się głosów sów, poznawaliśmy sekrety jesieni i bawiliśmy się na dyskotece. Aż tyle w trzy dni lub tylko tyle w trzy dni. Bo bagna, przyroda, świat – wszystkie mają tyle pasjonujących tajemnic, że trzy dni to tylko początek.

 

Mimo deszczu i zmęczenia wycieczka do Goniądza została okrzyknięta najlepszą zieloną szkołą Mysiadła! Dlaczego? - Osobiście uważam, że to przez tą dyskotekę…

 

Zobaczcie również relację Niepublicznej Integracyjnej Szkoły Podstawowej w Mysiadle - TUTAJ.

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Fot. Marcin Siuchno

Powiązane artykuły

Smutny los

Smutny los "głupiej gęsi"

02 październik 2012

Z pewnością nieraz zdarzyło nam się nazwać kogoś głupią gęsią lub przeczytać o bohaterce, która autor określił jako wyjątkowo głupią gąskę. Osoba taka zasłużyła na to porównanie zazwyczaj przez swoją naiwność, głupotę lub niepo

WIĘCEJ >
Krukowate w miejskich

Krukowate w miejskich "noclegowniach"

08 luty 2013

Latem widujemy je rzadko. Mijamy, gdy w parach bądź grupkach kroczą po trawnikach zaglądając pod każdą kępkę. Jesienią robi się ich jakby więcej w miastach. Już w sporych stadach okupują trawniki, sterty liści pod dębami i orzechami. Zimą

WIĘCEJ >
Żaba jest pożyteczna?

Żaba jest pożyteczna?

05 październik 2010

Wiele osób nie lubi żab, bo są brzydkie, śliskie, ogólnie paskudne. Ale zapewniam Cię, że nie mają racji.

WIĘCEJ >