Migracje ptaków

Wypatrujmy obrączek

Obrączkowanie to metoda badań, która może przynieść naukowcom wiele wartościowych informacji. Ale jest jedno ale. Ktoś musi przeczytać taką obrączkę i przekazać informację dalej. I tu ważne miejsce zajmują wszyscy miłośnicy ptaków.

To My możemy znaleźć martwego rudzika w parku, na którego łapce będzie metalowa obrączka. To My zwrócimy uwagę na łabędzia z kolorową obrożą na szyi. No i w końcu to My wśród stada mew przesiadujących na molo dostrzeżemy tę jedną z plastikową obrączką na nodze. Warto poświęcić nieco uwagi i czasu, aby przeczytać numery umieszczone na tej ptasiej biżuterii. Bo, gdy wyślemy je do stacji Ornitologicznej PAN, nie dość, że wesprzemy badania naukowe, to poznamy również losy podglądanego ptaka. A bywają to historie wręcz niesamowite.

 

Dla przykładu chciałbym opowiedzieć Wam o pewnej mewie śmieszce, którą spotkałem w tym roku.

 

Moja mewa nie wyróżniała się niczym szczególnym. Tak jak jej towarzyszki siadła na molo, zajęta przekomarzaniem się z towarzystwem i rozglądaniem się za czymś do jedzenia. Ale gdy podszedłem bliżej okazało się, iż ta zwyczajna mewa ma białą plastikową obrączkę na lewej łapce.

 

Zaczęły się podchody. Gdy robiłem krok, aby móc przez obiektyw aparatu dojrzeć kod wypisany na obrączce, moja wybranka robiła trzy kroki w tył. Po kilkunastu minutach takich podchodów udało mi się odczytać osobisty kod mojej mewy - SY76.

 

Mewa SY76 okazała się prawdziwą turystką. Gdy miała 6 lat została zaobrączkowana w styczniu pod Zagrzebiem. Zapewne spędzała tam zimę. Dwa miesiące później powędrowała na Węgry, gdzie w marcu, a potem w listopadzie widziano ją nad Balatonem. Jednak Węgry nie przypadły jej do gustu i 15 dni po ostatniej obserwacji nad Balatonem była już pod Wiedniem. Dalsze jej losy były nieznane.

 

Nikt nie widział jej przez rok, aż do lipca tego roku, gdy ja dołożyłem klocek do tej układanki. Bo z Wiednia mewa SY76 trafiła na Mazury, a dokładnie nad jezioro Nidzkie, gdzie spędzała swoje letnie wakacje.

 

Oczywiście nie można zapomnieć tutaj o wspaniałomyślności ornitologów, którzy poświęcili nieco czasu na przeczytanie obrączki i odkrycie tajemnic, jakie skrywała ta niepozorna mewa.

 

A gdzie mewa SY76 poleci dalej? Zobaczymy, dzięki kolejnym uważnym obserwatorom i miłośnikom ptaków.   

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Fot. Marcin Siuchno i Dawid Kaźmierczak

Powiązane artykuły

Cud przetrwania

Cud przetrwania

11 maj 2012

Wiatr nie zawsze pomaga. Gdy zaskoczy w drodze i wieje z przeciwnego kierunku, ptaki przede wszystkim zmniejszają pułap lotu.

WIĘCEJ >
Biebrza wolna od wiatraków

Biebrza wolna od wiatraków

08 maj 2015

"Rozległe tereny wodne i bagienne doliny Biebrzy stwarzają optymalne warunki do bytowania wielu gatunków ptaków. Do najcenniejszych należą: bąk, bocian czarny, liczne kaczkowate, orlik krzykliwy, orlik grubodzioby...". Takie stwierdzenie zawarły władze gminy Nowy Dwór w "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy ".

WIĘCEJ >
Wielka, mała migracja

Wielka, mała migracja

07 maj 2013

Wiosna to czas, kiedy ptaki lecą nad naszymi głowami - z miejsc, w których spędziły zimę, do miejsc gdzie wychowają pisklęta. Lecą w kluczach i widzimy je wszyscy. Gęsi, żurawie, czajki - to nieomylne znaki wiosny, a migrację wiosenną właśn

WIĘCEJ >