Ptak też człowiek!

Piotr Chara

Związki i życie rodzinne

Tak jak u nas: w życiu ptaków podstawa to rodzina! Aż 90% wszystkich gatunków łączy się w pary na krótszy lub dłuższy czas – niektóre na całe życie.

U ssaków ta proporcja jest dokładnie odwrotna. Wśród innych grup zwierząt związki rodziców, budowane i utrzymywane chociażby na czas wychowania potomstwa, praktycznie nie istnieją.

 

Przyglądając się z bliska życiu rodzinnemu ptaków, trudno oprzeć się pokusie i nie wyprowadzić jeszcze jednej paraleli. Otóż, raz jeszcze, tak jak u nas, życie w parze bynajmniej nie zawsze oznacza, że nie ma (współ)życia poza nią. Dotyczy to zarówno tych, którzy wiążą się tylko na jeden sezon, jak i tych, co pozostają w jednym związku wiele lat lub „dopóki ich śmierć nie rozłączy”.

 

Muchołówki Żałobne, na przykład, bynajmniej nie ograniczają się do zwykłego „skoku w bok”. Nierzadko, gdy w gnieździe pojawi się pełne zniesienie i samiczka rozpoczyna wysiadywanie, jej partner rozgląda się w poszukiwaniu kolejnej. Jeśli taka się trafi, samiec wejdzie w nowy związek. Zanim wylęgną się pisklęta w pierwszym gnieździe, nowa partnerka rozpocznie wysiadywanie w drugim. On w tym czasie powróci do pierwszej żony (chociaż nie zawsze) i wspólnie zajmą się pisklętami. Bywa, że szczególnie odpowiedzialny mąż i ojciec wkrótce wspierać będzie również drugą partnerkę w jej obowiązkach. Obie panie nie dowiedzą się o sobie.

 

Kawki, Kruki, gołębie, czy gęsi – wiążą się na całe życie. Okazują sobie przywiązanie i czułość - w czasie chłodu przytulają się do siebie, iskają swoje pióra, dzielą się pokarmem. Dzieje się to również poza sezonem godowym. Pary często są zaborcze. Utrzymanie związku w ich skomplikowanym społecznie otoczeniu, pełnym singli, wdowców, potencjalnych kochanków, nie do końca spełnionych par, które chętnie poszukają szczęścia z kimś innym - to spore wyzwanie. Sami najlepiej wiemy jak to jest…

 

Toteż romanse, zdrady, rozwody, albo też powroty, nie należą do rzadkości. Dopiero dostęp do badań genetycznych pokazał faktyczny obraz struktury ojcostwa w gniazdach ptaków, które tradycyjnie uważaliśmy za lojalnych monogamistów. Najwyraźniej, gdy mężowie oddalają się coś zjeść lub rozejrzeć po okolicy i zostawiają swoje małżonki na gniazdach, one też nie próżnują. Ptaki są praktyczne – wiedzą, że zróżnicowanie genów może okazać się korzystne. Parafrazując: po co stawiać wszystkie pisklęta na jedną kartę? Tym bardziej, że w ich świecie i tak trudniej będzie udowodnić ojcostwo (lub jego brak), a i komplikacji z dziedziczeniem majątku też nie należy się spodziewać. A może tylko tak się nam wydaje…

 

Na tym tle zdecydowanie wyróżniają się łabędzie. Tutaj rozwody zdarzają się w marginesie błędu statystycznego. Zdrady praktycznie wcale. Ale nie powinno nas to dziwić… Można bowiem bezpiecznie założyć, że nikt nie zna tak dobrze łabędzi, jak one same siebie. Wiedzą, że pod nieskazitelną bielą ich piór kryje się brutalna siła wielkich samców. Nikt nie chce ryzykować z takim przeciwnikiem – tym bardziej inny łabędź. Zaborcze samce rzadko też spuszczają swoje małżonki z oka. Para dobiera się, gdy ptaki mają 4-5 lat. Jeśli będą dostatecznie ostrożne i dopisze im szczęście, od tego momentu spędzą razem (dosłownie razem!) całe życie – być może kolejnych dwadzieścia lat. U Łabędzi Bewicka, które w Polsce możemy spotkać w czasie migracji i na zimowiskach, na 1000 badanych par zdarzyło się tylko 20 rozwodów.

 

SZCZEGÓŁY

 

Nic dziwnego, że w szerokiej kulturze łabędzie stały się symbolem wierności małżeńskiej. Stąd ich obecność na naszych tortach weselnych, ściennych makatkach i sypialnianych malowidłach. U starożytnych symbolizowały też pożądanie i głębię doznań miłosnych. Chociaż analizując statystyki ptasiej alkowy, zajmą one bardzo odległe miejsca. Zapewne uprawianie miłości przy tych rozmiarach musi być całkiem kłopotliwe. Do tego jeszcze ryzykowne. Przecież drapieżnik może łatwo zaskoczyć parę w chwili obniżonej czujności.

 

Ale różnorodność w Przyrodzie nie zna granic – i chociaż rozmiar ma znaczenie, nie jest jedynym wytłumaczeniem… Na przykład para ponad stukrotnie mniejszych Skowronków kocha się tylko raz w sezonie lęgowym. Co innego nasze pospolite Wróble – kilkadziesiąt razy w ciągu dnia! A, że sezon godów i lęgów trwa u nich łącznie kilka miesięcy, to wkrótce dochodzą do naprawdę imponujących rezultatów. Znany nam rekord należy jednak do kuzynki Wróbla - Poświerki, którą u nas widujemy zimą i w czasie przelotów, a która w swojej rodzimej tundrze uprawiała miłość 629 razy w ciągu zaledwie 6,5 dnia. (Doprawdy nie wiadomo kogo bardziej podziwiać – ptaki czy liczących owe razy naukowców...) Przy czym każdy akt trwa zaledwie sekundy. U Pokrzywnicy, innej niepozornej i skrytej kuzynki Wróbla, średnio zaledwie 0,03 sekundy! Ale za to, ma ona zwykle dwóch regularnych kochanków – i każdy z nich pomoże jej wykarmić wiecznie głodne pisklęta.

 

Równie mała i niepozorna Wodniczka nie ma problemów z wykarmieniem piskląt. Żyje na niedostępnych bagiennych łąkach, gdzie jest stosunkowo bezpiecznie i jedzenia w bród. Sama, więc wychowuje młode i może sobie pozwolić na akt trwający do 45 minut! Za każdym razem z innym samcem. Kolejna rekordzistka wśród naszych ptaków.

 

Większość zdjęć pochodzi z wortalu www.BirdWatching.PL

Autor: Jacek Karczewski

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Sowy - zabójcy doskonali

Sowy - zabójcy doskonali

10 luty 2014

Gdzie patrzeć: las i wokół lasu, stare parki i ogrody – zwykle po zmroku. Czego wypatrywać: cienia wśród drzew. Czego nasłuchiwać: efektu tła z filmu grozy - uhuuu-hu-uu. Kiedy: cały rok.

WIĘCEJ >
Piknik z Naturą w Słońsku

Piknik z Naturą w Słońsku

05 czerwiec 2012

Miesiąc maj minął nam pod znakiem spotkań oraz imprez, w których mieliśmy przyjemność brać udział.

WIĘCEJ >
Witamy na BirdFair.

Witamy na BirdFair.

14 październik 2014

Największw ptasie targi Europy!

WIĘCEJ >