Rok na polu i w ogrodzie

Modraszka, fot. Anna Toch

Kolory listopadowego ogrodu.

Listopad to już ostatni dzwonek na wykonanie przedzimowych prac w ogrodzie. Na początku miesiąca wciąż jeszcze można sadzić rośliny, większość działań obejmuje jednak roboty porządkowe i zabezpieczające. Nie można przy tym zapominać o ogrodowych gościach i mieszkańcach!

Dobra rada ogrodnika: korzystaj z kompostownika!
Każde miejsce w ogrodzie powinno być oczyszczone – to zminimalizuje ryzyko rozprzestrzeniania chorób i szkodników a przy tym podniesie estetykę zielonego zakątka jako całości. W warzywniaku należy zebrać resztki pozbiorowe. Wciąż można jeszcze zbierać plony niektórych warzyw (pietruszkę, marchew, seler, brukselkę por). Do zbioru pozostały orzechy włoskie i orzechy laskowe. Z ogródka ozdobnego wyrywa się rośliny jednoroczne oraz przycina niektóre byliny (można to zrobić także wiosną – my optujemy za przeczekaniem, gdyż część gatunków może posłużyć za zimowy pokarm dla ptaków). Wszystkie resztki (o ile nie są porażone przez choroby i szkodniki) warto przerabiać w kompostowniku. W ten sposób uzyska się cenny nawóz i rozwiąże kłopot zagospodarowania/utylizacji odpadów organicznych. Pryzmy z liści, traw i zielonych części warto przykrywać cienkimi warstwami drobnych gałęzi oraz pędów.

Kompostowanie jest dużo korzystniejsze dla środowiska niż wypalanie! (i nie chodzi tyle o dym, co zabijanie owadów, często tych pożytecznych). W ciepłą jesień warto pozostawić także kupki liści zabezpieczone gałązkami dla jeży. Z reguły,  zasypiają one wcześniej (np.: w październiku), ale przy polskich anomaliach pogodowych nie można wykluczyć pewnych odstępstw.
Uwaga - 10 listopada świętujemy za Dzień Jeża! (Jak w 30 minut stworzyć zimowe lokum dla Jeża?, zdjęcie zapożyczone od Psubraty.pl - domek do góry nogami, należy zapełnić i umieścić w ukryciu) 
 


 
Nie czekamy, dokarmiamy!
Zachęcamy do karmienia nie tylko przy minusowych temperaturach, czy grubej pokrywie śnieżnej.
Zapomnij o mitach!

Dokarmianie ptaków może trwać nawet cały rok! 
1. Jest to jedynie mała rekompensata za to, co zabraliśmy. Bujne łąki, czy ogrody pełne kwiatów i nasion, które stanowiły kiedyś zimową stołówkę ptaków, zostały zastąpione betonowymi osiedlami z trującymi trawnikami i ogrodami z kostki brukowej. Nawet latem, ptaki mają coraz więcej trudności ze znalezieniem pokarmu. Nie tylko jesteśmy winni ptakom dokarmianie - to nasz obowiązek!
2. Nasz karmnik nie zaburzy zwyczajów migracyjnych i nie sprawi, że ptaki zostaną z nami na zimę. Jak wyżej, jest on jedynie rekompensatą za źródło pokarmu, które było tu od zawsze, zanim je zniszczyliśmy.
3. Jeśli sprawia Ci to przyjemność i masz taka możliwość – ptasia stołówka może być otwarta cały rok!
 (Czytaj też historię Całejpolski, a na pewno zrozumiesz jak ważna jest dla ptaków Twoja pomoc.)


Najważniejsze są jednak zasady prawidłowego dokarmiania:
- do "grobowej deski" (na zawsze!),
- czysty karmnik i woda,
- zero tolerancji dla chleba.


Bardzo ważna jest systematyczność – decydując się na dokarmianie ptaków zimą, pamiętaj, aby kontunuować (dokarmiać cały czas!) aż do wiosny. Ptakom nie wolno podawać chleba (zwłaszcza jako pokarmu jednorodnego) – to jeden z najczęściej popełnianych „wykroczeń”. Korzystny pokarm to m.in. owoce (Kos, Rudzik), niesolona słonina (Sikorki), szyszki olchy i brzozy (Szczygieł), słonecznik i inne nasiona (szeroka grupa ptaków).

Gdzie?
Karmnik powinien być montowany w takim miejscu, aby zmniejszyć ryzyko żerowania drapieżników (uwaga na koty!). Wciąż jednak korzystniejsze będzie naturalna pomoc - w postaci zakładania zadrzewień stanowiących pokarm i schronienie. W listopadzie często przekopuje się ziemię (glebogryzarka, orka). Takie działanie wpływa nie tylko na utrzymanie dobrych parametrów gleby, zmniejsza zachwaszczenie, ogranicza szkodniki glebowe, ale przy okazji zapewnia stołówkę ptakom.

Karmnik to nie wszystko, a o ptasim menu oraz o zasadach dokarmiania napisaliśmy już bardzo dużo i będziemy pisać jeszcze więcej tutaj: Dokarmianie ptaków   oraz tutaj: Ptaki w mieście 
 


(zdjęcie Modraszki - Rafał Ćwiertnia)



Sadzenie i wykopywanie – to, co ogrodnik lubi najbardziej!
W listopadzie wciąż można sadzić większość drzew i krzewów (gatunki w pełni mrozoodporne). Najlepiej to robić w pierwszej połowie miesiąca. Sadzenie jesienne jest korzystniejsze od wiosennego, gdyż zieleń łatwiej adaptuje, rozwija system korzeniowy a wiosną od razu „koncentruje” się na wzroście i rozwoju części nadziemnej. Po sadzeniu zieleń trzeba obficie podlać. Warto przy tym pamiętać, aby rośliny zimozielone podlewać przez cały sezon (także w umiarkowanie ciepłe jesienne i zimowe dni). To ograniczy ryzyko suszy fizjologicznej (rośliny tracą wodę a nie mogą jej pobrać z zamarzniętej gleby). Objawem zimowego niedoboru wody jest brązowienie drzew i krzewów (igły, łuski, liście) w okresie wiosennym. Z ogrodu trzeba wykopać byliny wrażliwe na mróz (dalie, begonie bulwiaste, paciorecznik), o ile nie zrobiło się tego wcześniej.

Przy wyborze zieleni powinno się kierować się przede wszystkim ich wymaganiami (światło, rodzaj gleby, przestrzeń, mrozoodporność). Warto także wspomóc ogrodowych gości uprawiając rośliny będące pokarmem dla ptaków (tarnina, dzika róża, rokitnik i wiele innych) a także pożytkiem dla zapylaczy (wierzby, lipy, klony, robinia akacjowa). Naturalny ogród można zbudować wybierając te same rośliny, które rosną w najbliższym otoczeniu. Z wielu gatunków krzewów liściastych (żylistek, jaśminowiec, ligustr, dereń biały) można pozyskać sadzonki pędowe.  Przycina się 20cm fragmenty i zimuje w piwnicy w wilgotnym piasku. Wiosną są gotowe do wysadzania.
 
Zabezpieczanie roślin przed mrozem
Gatunki wrażliwe na mróz i młode egzemplarze (w pierwszym lub drugim roku po posadzeniu) można osłaniać już po pierwszych przymrozkach. Główna część pracy przypada jednak na listopad. Nadziemne części drzew i krzewów osłania się kapturami z włókniny, workami jutowymi, chochołami ze słomy lub innym materiałem przepuszczającym powietrze. Podstawę pędów (a także byliny) okrywa się grubą, co najmniej kilkucentymetrową, warstwą ściółki (gałązki iglaków, liście). Sprawdzonym sposobem jest także usypywanie kopczyków (praktykowane najczęściej w pielęgnacji róż). Problemem są nie tyle zimowe mrozy, co brak pokrywy śnieżnej, anomalie pogodowe a także wiosenne przymrozki. Zieleń częściej przemarza na mało przepuszczalnych, podmokłych podłożach. Czasem niezbędne jest wykonanie drenażu.

  Tekst: Michał Mazik 
Wszystkie zdjęcia (Anna Toch i Rafał Ćwiertnia) pochodzą z naszej grupy Jaki to pTAK? 

 

Powiązane artykuły

Wrzesień

Wrzesień

01 październik 2010

Koniec września to czas, w którym czas zacząć myśleć o przygotowaniu miejsca zimowego dokarmiania ptaków.

WIĘCEJ >
Noc Sów 2016

Noc Sów 2016

22 luty 2016

Jedyna taka noc w Polsce!

WIĘCEJ >
Konkurs na stworzenie dwóch gier edukacyjnych

Konkurs na stworzenie dwóch gier edukacyjnych

02 lipiec 2015

OGŁOSZENIE O KONKURSIE

WIĘCEJ >