Migracje ptaków

Na podniebnym szlaku

Corocznie od 2006 roku w drugi weekend maja obchodzimy Światowy Dzień Ptaków Wędrownych. Obchody te skupiają się na jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk przyrody, jakim są powietrzne podróże ptaków. Z tej okazji pragniemy przybliżyć Wam naturę wędrówek jednych z najbardziej migrujących ptaków świata...

Wiosną i jesienią ich klucze stanowią najdobitniejszy wyznacznik czasu. Wiosną jak mało, które ptaki wskazują na koniec zimy. Natomiast ich jesienny odlot nieodzownie kojarzony jest z początkiem zimy. O jakich ptakach mowa? Oczywiście o dzikich Gęsiach.

 

Patrząc na liczbę wędrujących po niebie kluczy, każdy pewnie nie raz zastanawiał się skąd się wzięły te ptaki, dokąd lecą, no i przede wszystkim - po co, skoro za chwilę będą wracały znów. Jak to zwykle bywa - odpowiedź nie jest łatwa i jednoznaczna.

 

Zacznijmy od początku. Przez nasz kraj przebiega ważny szlak migracyjny dla ptaków gnieżdżących się na północy kontynentu. Lecą nim co roku setki tysięcy Gęsi gnieżdżących się w tundrze i tajdze, zmierzających ku swym zimowiskom w zachodniej Europie. Wśród tych podniebnych podróżników dominują dwa gatunki: Gęś białoczelna i Gęś zbożowa. Mniej liczna jest gnieżdżąca się również u nas Gęś gęgawa. Czasem, acz regularnie, do stad powyższych gatunków dołączają gęsi rzadkie i nieliczne, czyli Gęś mała, krótkodzioba i bernikle (obrożna, białolica i radzawoszyja).

 

Ptaki ruszają w podróż już pod koniec sierpnia. Wcześniej jednak, w lipcu, po zakończonym okresie lęgowym zbierają się w bezpiecznych miejscach (rozległe moczary, spokojne zbiorniki wodne), aby wymienić pióra. Z racji, iż Gęsi wymieniają od razu wszystkie lotki, tracą zdolność do lotu i w drogę mogą udać się dopiero po 3-4 tygodniach.

 

Po wymianie piór rozpoczyna się migracja. Wędrują całymi rodzinami. Młode w trakcie swej pierwszej migracji korzystają z wiedzy i doświadczenia rodziców. Ptaki łączą się w stada i zaczynają się przemieszczać na zachód. Podróż ta rzadko wygląda tak, jak sobie to wyobrażamy. Nie jest to ciągła, długodystansowa, szybko pokonywana trasa. Wręcz przeciwnie - ptaki często zatrzymują się na kilkudniowy odpoczynek, w trakcie którego odbudowują zapasy tłuszczu - czyli po prostu intensywnie jedzą. Kiedy odpoczną, ruszają w dalszą podróż.

 

Miejsca takiego odpoczynku przywodzą na myśl wielkie stacje kolejowe. Cały czas przybywają nowe Gęsi i cały czas kolejne stada ruszają w dalszą podróż. Panuje tu nieustanny ruch, ścisk i gwar. W takich miejscach można doliczyć się dziesiątek tysięcy Gęsi w jednym czasie. Bo nie są to przypadkowe miejsca, lecz takie, które zapewniają bezpieczeństwo w czasie noclegu oraz dostatek pokarmu - jeśli nie w bezpośrednim sąsiedztwie, to przynajmniej w niewielkiej odległości. Wiadomo, migrując każda Gęś się spieszy, więc nie może sobie pozwolić na stratę czasu i …energii. Dlatego są to najczęściej rozległe mokradła lub jeziora sąsiadujące z otwartymi terenami, również uprawami rolniczymi, na których w czasie postojów Gęsi intensywnie się pasą.

 

Może dziwić, że Gęsi migrują razem. Wszak wiele głodnych ptaków w jednym miejscu to większa konkurencja o pokarm. Jednak jest to z nawiązką rekompensowane bezpieczeństwem. W stadzie jedzących Gęsi - gdy ptaki mają opuszczone głowy i nie wiedzą, co się dzieje na około - zawsze ktoś czuwa. Jeden z najbardziej niesamowitych widoków to stado zmęczonych, głodnych Gęsi, wśród których zawsze jest kilka ptaków - tak samo zmęczonych i głodnych jak reszta, mimo to czuwających z wyprostowaną szyją, gotowych wszcząć natychmiast alarm, gdy tylko zbliży się niebezpieczeństwo.

 

Kolejną zaletą wspólnej migracji jest oszczędność energii w czasie lotu. Klucz Gęsi to tak naprawdę doskonale wyliczona aerodynamiczna figura, w której każdy kolejny ptak lecący lekko z boku wpasowuje się w korytarz aerodynamiczny wytworzony przez ptaka na przedzie. I tak lecąc za kimś, leci się oszczędniej, zużywając znacznie miej energii. Obserwując klucz Gęsi z dołu widać, że pozycja przewodnika stada nie jest stała, że cały czas prowadzenie obejmuje nowa gęś lecąca do tej pory z tyłu. To wyraz pewnego równouprawnienia. Ptak z przodu wykonuje największą pracę, więc się najszybciej męczy. Podobno, według niektórych badaczy, z przodu lecą zawsze ptaki najsilniejsze, ptaki słabsze, chore i młode lecą na końcu formacji – tam, gdzie leci się najłatwiej.

 

Gdy odpoczną, ruszają dalej. Migrują zarówno w dzień, jak i w nocy. A długość pokonywanego dystansu zależna jest nie tylko od kondycji ptaków, lecz w znacznej mierze od pogody. Gdy wieją niekorzystne wiatry, czy pada deszcz, Gęsi zmuszone są czekać, aby potem nadrabiać stracony czas dłuższymi przelotami.

 

Migracja gęsi kończy się w grudniu, gdy docierają na zimowiska rozproszone po całej Europie, w tym również w Polsce Zachodniej. Jednak nie zabawią tu długo, bo już w marcu ruszają w drogę powrotną.

 

Wiosną migracja odbywa się szybciej, wiadomo - na północy krótkie lato arktyczne nie poczeka. Więc dorosłe ptaki pędzą ile sił na północ, natomiast młodzież leci wolniej, zatrzymując się na dłuższe przystanki, aby dotrzeć na miejsca lęgu długo po swoich rodzicach. W czasie pierwszej samodzielnej migracji gęsia młodzież nawiązuje pierwsze przyjaźnie damsko-męskie. Takie narzeczeństwo po pewnym czasie może się przekształcić w trwałą więź, owocującą potomstwem w kolejnych sezonach lęgowych.

 

Migracje to jeden z najniebezpieczniejszych okresów w życiu Gęsi. Wiele ptaków, zwłaszcza młodych, nie dociera na zimowiska. Na Gęsi czeka szereg niebezpieczeństw. Zła pogoda - zwłaszcza gwałtowne jej załamania - może uśmiercić całe stada ptaków. Jednak to nie wszystko, po drodze na miejscach żerowania i odpoczynku czekają drapieżniki. Co więcej, również myśliwi korzystający z miejsc koncentracji Gęsi, by łatwo upolować swą zdobycz. Takie polowania, choć w ich wyniku ginie stosunkowo niewiele Gęsi, mają szczególnie zgubne skutki. Ptaki płoszone i zmuszane do ucieczki tracą cenną energię potrzebną do dalszego lotu. A na Gęsi poluje się na całej trasie przelotu i niestety - wszędzie tam, gdzie zbierają się na odpoczynek, zjawiają się myśliwi. Wiele z nich w dalszą podroż rusza z ranami postrzałowymi i śrucinami w żołądkach - bo śrut połykany jest jak małe kamyczki, co powoduje stopniowe zatrucie ołowiem organizmu ptaka.

 

Prócz złej pogody, drapieżników i myśliwych na trasach migracyjnych czekają również inne, niepowodujące co prawda bezpośredniej śmierci ptaków, lecz nie mniej ważne przeszkody. Mokradła, na których odpoczywają od setek pokoleń wciąż podlegają osuszeniom, a wykorzystywane tereny otwarte zarastają drzewami i krzewami, nie dając Gęsiom szans na pożywnie. Zmusza to Gęsi do poszukiwania nowych miejsc odpoczynku. A to z jednej strony wiąże się ze stratą czasu i sił, z drugiej zaś, gdy ptaki koncentrują się w jednym miejscu, rośnie prawdopodobieństwo zakażenia chorobami.

 

Jednak jak się wydaje, Gęsi całkiem nieźle radzą sobie z tymi niebezpieczeństwami. Ich liczba trzyma się na stałym poziomie, nawet z nieznacznym wzrostem. I póki co podniebne szlaki są wciąż zatłoczone, a klucze Gęsi będą odmierzały kolejne zimy i wiosny. Tylko od nas zależy, jak długo…

Autor: Marcin Siuchno

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

"Blacharze i Blachary"...w Centrum Orlikowym

30 styczeń 2013

26 stycznia w naszej siedzibie w Goniądzu odbyło się zimowe obrączkowanie ptaków - tych przylatujących do naszego przybiurowego karmnika.

WIĘCEJ >
Sianokosy 2015

Sianokosy 2015

10 wrzesień 2015

Koszenie bagiennych łąk dla Przyrody.

WIĘCEJ >
Włochatka

Włochatka

10 luty 2016

Niewiele większa od Szpaka...

WIĘCEJ >