Aktualności

Mazurki Dwa, fot Magdalena Misiura

Prawdziwy Cud

Co było pierwsze, jajko, czy kura? Jajko! Znosili je już przodkowie ptaków, setki milionów lat przed jakimikolwiek kurami. Najróżniejsze jaja i jajeczka są w przyrodzie najbardziej popularnym sposobem na posiadanie dzieci.

Jajorodnych jest nawet kilka gatunków ssaków. Nigdzie jednak jaja nie występują w takiej różnorodności jak u ptaków i nigdzie nie są składane ani wysiadywane w tak kunsztownej oprawie, jak niektóre gniazda.

Jaja w cyfrach

Dziennie zjadamy w Polsce około 30 milionów jaj. Przeważnie kurzych. Rocznie ponad 10 miliardów. Jakieś 140 w przeliczeniu na głowę. Każdego roku kury z całego świata znoszą ponad 80 milionów ton sześciennych jaj, z czego 40 procent konsumują Chińczycy. Strach pomyśleć, jak wyglądałyby nasze śniadania i obiady bez tych wszystkich niosek, które dla nas pracują. Następnym razem gdy zobaczymy kurę, pomyślmy o niej z szacunkiem i wdzięcznością. Bardzo dobra nioska składa rocznie 300-320 jaj. Przy takim tempie długo biedaczka nie pożyje. Jej przodkowie, indyjskie kury bankiwa, znosiły kilka lub kilkanaście jaj rocznie. Gotowe do zniesienia jajo tworzy się w ciele kury przez 24 godziny. Są jednak gatunki, na przykład albatrosy, gdzie ten sam proces trwa tydzień. Niektóre ptaki składają jedno jajo raz na dwa, trzy lata. Inne, takie jak nasze kuropatwy, czy modraszki nawet 20 każdego roku. W gnieździe pewnego strusia afrykańskiego doliczono się aż 78 jaj, ale na jego sukces złożyło się kilka, a może i kilkanaście samic. Większość ptaków składa swoje jaja do swojego gniazda. Dodatkowo samice wielu gatunków mają w zwyczaju podrzucać swoje jaja do gniazd sąsiadek. To dobry sposób na poprawienie swojego sukcesu lęgowego i zabezpieczenie na wypadek utraty lęgu. Kto jak kto, ale ptaki powinny wiedzieć, że nie wkłada się wszystkich jaj do jednego koszyka.
 
Duże, czy małe?

Prawdopodobnie największe jaja, jakie kiedykolwiek ktokolwiek znosił, należały do mamutaków. Te giganty mierzyły trzy metry wzrostu i ważyły ponad 700 kilogramów. Żyły na Madagaskarze, aż do momentu kiedy je eksterminowaliśmy.

Ich jaja miały ponad metr w obwodzie! Jedno takie, było jak 160 kurzych. Współcześnie największe jaja znoszą strusie. Jedno ich jajo odpowiada 12 kurzym, albo trzem tysiącom jajeczek kolibrów i trzeba je gotować 40 minut. Biorąc jednak pod uwagę rozmiary ptaków, okazuje się, że strusie znoszą jedne z najmniejszych jaj.


Sir David i jajo Mamutaka.

Generalnie, im mniejszy ptak, tym większe jaja w stosunku do jego masy ciała. Najmniejszy z naszych ptaków, mysikrólik, znosi około 10 jajeczek, które razem ważą półtora razu tyle, co ich właścicielka. Największe jajka w stosunku do swojej masy ciała mają nowozelandzkie kiwi. Pojedyncze jajo waży prawie jedną czwartą tego, co mama kiwi.
 
Dobre!

Ptasie jajo jest jak pozaustrojowa ciąża i ma wszystko co trzeba, żeby znajdującemu się w nim  zapewnić wzrost i najlepszy start w życie embrionowi, który się w nim. W kurzym jaju widać go gołym okiem. To ta plamka na żółtku, zwana tarczą zarodkową. Bogate w substancje odżywcze żółtko (proteiny, tłuszcze i woda) stanowi od 20 do 35 procent masy jaja. Wszystko zależy od tego, czy wylęgną się z niego słabe, ślepe i kompletnie bezradne pisklęta, czy też puchate kulki, które jak tylko wyschną i odpoczną, pobiegną lub popłyną za rodzicami w świat. Białko, to w 90 procentach woda potrzebna do rozwoju embrionu. Jakkolwiek obrócimy żółtko, tarcza zarodkowa zawsze będzie na górze – bliżej wysiadującego rodzica. To dzięki sznurom białkowym, które łączą żółtko z błonami wyściełającymi skorupkę od wewnątrz. Błony są dwie i tak jak białko chronią wnętrze jaja przed wysychaniem oraz brudem i zarazkami z zewnątrz. Mikroskopijne szczeliny w skorupce zapewniają wymianę gazową z otoczeniem. W chwili składania, skorupa jest miękka, co ułatwia wypchnięcie jaja na zewnątrz. Tuż po złożeniu, skorupka stygnie, kurczy się i twardnieje. Utrwalają się na niej wzory i kolory, a wewnątrz tworzy się komora powietrzna, z której gotowe do klucia pisklę zaczerpnie swój pierwszy oddech.
 
Pisanki

Ptaki wiedzą, jakim wzięciem cieszą się ich pożywne jaja, więc robią wszystko, aby je ukryć. Zakładają gniazda w norach, dziuplach i innych trudno dostępnych miejscach. Jaja tam znoszone przeważnie są białe. Ptaki, które składają jaja w otwartych gniazdach, stawiają na często urzekające wzory i barwy ochronne. Widział ktoś kiedyś jaja czajki na przykład? No właśnie. Skorupka, to przede wszystkim kryształki wapnia ułożone w łuk jak cegły lub łupane kamienie. Cementują je proteiny. Taka konstrukcja zapewnia imponującą wytrzymałość na naciski z zewnątrz. W przypadku kurzego jaja jest to kilka ton na jeden centymetr kwadratowy. Jaja mogą być elipsowate, gruszkowate, wrzecionowate lub niemal okrągłe. Żeby ukryte w nich zarodki zaczęły się rozwijać, potrzebują jeszcze odpowiedniej wilgotności i ciepła. Zapewnią im to wysiadujący rodzice. Tylko mama, tylko tata, a czasami oboje rodzice na zmianę lub, tak jak u kukułek, rodzice zastępczy. Wysiadywanie, to energetycznie kosztowny, żmudny i niebezpieczny proces.


Niektórym wystarczy 10 dni – inni potrzebują aż 85! Któregoś dnia pisklęta zaczynają wołać z jaj. Budują wieź z wysiadującymi rodzicami oraz z rodzeństwem. Znak, że za dzień lub dwa będą się kluć. Niektórym zajmuje to kilka godzin, innym nawet trzy doby. Z jaja wychodzi nowe życie!  
 
Niekoniecznie wielkanocne

Pisanki od zawsze były bardzo ważne w słowiańskich kulturach. Ich początki nie mają jednak nic wspólnego z wielkanocną tradycją. Chrześcijaństwo jedynie zaadoptowało na swoje potrzeby dawne pogańskie zwyczaje. Starosłowiańskie słowo „pisa” oznacza malować lub rysować. To sztuka, którą ludzie podziwiali na kolorowych z natury i pięknie zdobionych jajach, które pojawiały się każdej wiosny. Wkrótce wylęgały się z nich pisklęta. Nie trzeba było dużej wyobraźni, żeby dopatrzeć się w jajach symbolu zaklętego w nich nowego życia i odrodzenia. Starożytni Hindusi wierzyli, że Wielka Pra-Gęś zniosła Złote Jajo, wspaniałe jak Słońce, a z niego wyszedł Stwórca. Tak oto, razem z całym ziemskim stworzeniem, czyli bioróżnorodnością, wszyscy mamy swój początek w gęsim jaju.
Gniazdo Gegawy, fot. Cezary Korkosz

Egipcjanie mieli podobną wizję narodzin Ziemi, która wykluła się z Pierwszego Jaja. Była jednak cicha i martwa. Wtedy odezwał się Wielki Gęgacz. Jego krzyk rozszedł się po całym świecie i obudził go do życia.
Niech Ptaki będą z Wami!

 
 

Autor: Jacek Karczewski

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Zielony Stadion Narodowy

Zielony Stadion Narodowy

03 wrzesień 2013

Obiekt wybudowany na potrzeby Euro 2012 kojarzy się Polkom i Polakom, Warszawiankom i Warszawiakom głównie z imprezami masowymi: sportowymi – mecze piłki nożnej, futbolu amerykańskiego; koncertami gwiazd muzyki rozrywkowej czy wydarzeniami kultur

WIĘCEJ >
Kocie fakty

Kocie fakty

01 grudzień 2014

Oprócz oczywistego wpływu nadpopulacji kotów na ptaki, jest jeszcze inne zagrożenie ...

WIĘCEJ >
W styczniu śnimy o kolorach letniego ogrodu...

W styczniu śnimy o kolorach letniego ogrodu...

10 styczeń 2019

Wraz z nowym rokiem przychodzi czas na postanowienia noworoczne. Do tych najbardziej lubianych przez ogrodników należy wprowadzenie do ogrodu jak najwięcej elementów naturalnych, który pozwalają uzyskać harmonię z otoczeniem a przy tym przyciągają dziką faunę niczym Kubusia Puchatka do miodu. Niezależnie od typu (stylu) zielonego zakątka, pracy raczej w nim nie zabraknie. Nawet w styczniu znajdzie się coś do zrobienia.

WIĘCEJ >