Drzewa

Aleje przydrożne – tętniące życiem przyrodnicze arterie. Część 3 – owady.

Dokładna liczba gatunków owadów, które żyją w Polsce, nie jest do końca znana. Szacunki mówią o 28-34 tysiącach gatunków, ale w zasadzie nikt tego dokładnie nie wykazał. Ostatnia, trzecia część naszego cyklu dotyczy właśnie tych małych

Wszystkie omówione przez nas w tym artykule owady przynależą do jednej grupy – chrząszczy. Pośród alej spotkać możemy takie gatunki jak: pachnica dębowa, kozioróg dębosz, tęgosz rdzawy, ciołek matowy, kwietnica okazała, wepa marmurkowana, zacnik, kruszyca złotawka i dyląż garbarz. Sześć pierwszych z nich podlega w Polsce ochronie prawnej.

 

Początkowo pachnicę dębową spotkać można było w pierwotnych lasach (puszczach). Liczna obecność dziuplastych drzew sprawiała, że gatunek ten nie potrzebował pokonywać znacznych odległości. Z tego też powodu niestety (patrząc z dzisiejszej perspektywy) nie doszło u niego do wykształcenia wydajnego lotu. Obecnie ten duży chrząszcz silnie wiąże się z już zasiedlonymi dziuplami, z których niechętnie się rusza. Preferuje on stabilne siedliska, którymi są dziuple w żywych drzewach, wykorzystywane przez ten gatunek przez wiele pokoleń. Wybrane dziuple są zasiedlane zarówno przez larwy pachnicy, jak i dorosłe już postacie.

 

Nazwa gatunkowa tego owada jest jednakże myląca – nie jest on ściśle związany tylko z dębami i spotkać można go również wewnątrz innych gatunków drzew, m.in. lip, olch czy wierzb głowiastych, przy czym unika on np. klonów zwyczajnych. Przypuszcza się, że pachnica ma ścisłe preferencje co do gatunków drzew, w których występować muszą określone gatunki grzybów, zdolne do rozłożenia drewna w obrębie dziupli. Larwy pachnicy nie odżywiają się bowiem żywym drewnem, a jedynie wstępnie rozłożonym przez wspominane grzyby. W literaturze spotkać można także nazwę „pachnica próchniczka”, która wydaje się bardziej adekwatna biorąc pod uwagę dietę tego chrząszcza. Dęby są doskonałym drzewem z punktu widzenia pachnicy, jednak procesy wzrostu i tworzenia w nich dziupli wraz z próchnowiskiem, zachodzą wolno (potrzeba na to ponad 100 lat). Obecnie tereny, na których spotkać możemy odpowiednie dla pachnicy drzewa – duże, żywe, rosnące w dobrze nasłonecznionych miejscach – zanikają, w związku z czym drastycznie kurczy się areał jej występowania. W Polsce bardzo ważną funkcję w jej utrzymaniu pełnią przydrożne aleje – w Polsce północnej przeszło 90% zasiedlonych przez pachnicę drzew rośnie w alejach i przydrożnych szpalerach.

 

Problemów spadku liczebności pachnicy można doszukiwać się w kilku czynnikach. Jednym z nich będzie stosunkowo długi rozwój larwy, która może dorastać do postaci dorosłej nawet 4 lata (w jednej dziupli mogą się znajdować larwy kilku pokoleń). Kolejnym problemem będzie wycinanie pojedynczych drzew lub całych alej. Prowadzi to do niszczenia pojedynczych stanowisk tego gatunku oraz izolowania populacji lokalnych – przypomnijmy, że pachnica posiada bardzo słabą zdolność lotu. Dla zachowania tego gatunku istotne będą zatem: obecność odpowiedniej liczby dziuplastych drzew (ich zachowanie podczas prac modernizacyjnych dróg) oraz uzupełnianie ubytków w przypadku ich powstania, tzn. sadzenie gatunków drzew sprzyjających rozwojowi pachnicy. Zachowana ciągłość alej posłuży jako łączniki pomiędzy poszczególnymi populacjami lokalnymi.

 

Jednym z najbardziej efektownych przedstawicieli polskiej entomofauny jest zapewne kozioróg dębosz, przedstawiciel rodziny kózkowatych. Czułki samca mogę być czasem dwukrotnie większe niż długość jego ciała! W starszej literaturze spotykane są także inne nazwy tego gatunku – kózka dębosz, wąsacz, koźlarz. W zasadzie jest on nie do pomylenia z innymi chrząszczami, jednak czasem zdarzają się  takie przypadki. Wśród gatunków mylonych z koziorogiem dęboszem są: kozioróg bukowiec, borodziej próchnik, dyląż garbarz czy wonnica piżmówka.

 

W odróżnieniu od pachnicy dębowej, kozioróg dębosz jest rzeczywiście ściśle związany z dwoma gatunkami dębów: szypułkowym i rzadziej bezszypułkowym. Dotychczas nie udało się zaobserwować jego bytności na wprowadzonych do polskiej flory dębach – burgundzkim i czerwonym. Łacińską nazwę Cerambyx cerdo, można przetłumaczyć jako „rzemieślnik z długimi czułkami”. Odnosi się ona zarówno do postaci dorosłej, która ma fatycznie długie czółki, jak i olbrzymiej larwy (do 12 centymetrów długości), która drąży długie (1 metr) i szerokie (2 centymetry) korytarze. Dodajmy, że był to jeden z pierwszych owadów objętych ścisłą ochroną gatunkową w Polsce - już od 1952 roku. Dla porównania, pachnica dębowa jest chroniona dopiero od 1995 roku.

 

By móc się odpowiednio rozwijać, kozioróg potrzebuje właściwych stanowisk. Jednymi z nich są omawiane przez nas w tym cyklu artykułów – aleje przydrożne. Prócz preferencji pokarmowych w grę wchodzą także preferencje termiczne – do rozwoju potrzebne są mu dorodne dęby, rosnące najlepiej w miejscach eksponowanych na słońce. Unika on miejsc ze zwartym drzewostanem i bogato rozwiniętym podszytem. Wybiera zaś dęby ponad stuletnie, na których występują wycieki soków, tak ważne dla postaci dorosłych tego chrząszcza.

 

W Polsce gatunek ten obecnie występuje jedynie w miejscach, które stworzone zostały przez człowieka. Lasy gospodarcze na przykład nie są przyjaznym miejscem dla kozioroga – wprowadzone normy wieku rębnego dębów w tych drzewostanach nie pozwalają na jego właściwy rozwój – drzewa ścinane są przedwcześnie. Prócz tego ważnym jest, aby zachować ciągłość pokoleń w takich drzewostanach, co w lasach gospodarczych nie zawsze ma miejsce. Alternatywą zdają się być przydrożne aleje, a to z dwóch powodów. Po pierwsze, nasadzenia w rejonie alej nie są nakierowane na pozyskiwanie gospodarcze drewna – dęby często osiągają odpowiedni dla kozioroga wiek oraz rozmiar. Po drugie, aleje często są odsłonięte, tzn. krzewy są przycinane lub nie ma ich wcale, co stwarza dogodne - odsłonięte, nasłonecznione miejsca dla kozioroga.

 

Niemieckie badania wykazały, że kozioróg dębosz swoją obecnością stwarza odpowiednie warunki życia dla wielu innych chrząszczy, np. tych, które żyją w martwym drewnie. Jest to inżynier, który może przyczynić się do zasiedlenia drzewa przez inne rzadkie gatunki, takie jak np. skrytoń dębowy.

 

Oba omówione przez nas chrząszcze to wyjątkowo cenni mieszkańcy przydrożnych alej, których śmiało można uznać za gatunki wskaźnikowe, tzn. takie, które podpowiadają nam, jakie warunki panują w danym siedlisku. Warto wiedzieć, że prócz nich pośród alej przydrożnych możemy spotkać również wiele innych wyjątkowych owadów:

- narażoną na wyginięcie kwietnicę okazałą – przepięknego chrząszcza z metalicznym złotawo-zielonkawym pancerzykiem;

- zdolnego do skakania po odwróceniu na grzbiet tęgosza rdzawego, również narażonego na wyginięcie;

- bliskiego kuzyna jelonka rogacza – ciołka matowego, także narażonego na wyginięcie.

 

Jak widać zdecydowana część owadów ściśle związana z przydrożnymi alejami to gatunki zagrożone, znajdujące się na Czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych wyginięciem. Tym ważniejsze staje się zatem chronienie tych skarbów polskiego krajobrazu – alej, które za jakiś czas mogą okazać się enklawami życia niemal wymarłych zwierząt.

 

Na nieszczęście owadów coraz częściej zdarza się jednak, że drzewa coraz bardziej nam przeszkadzają. Powinniśmy jednakże pamiętać, że drzewo to bardzo ważny element ekosystemu, będący siedliskiem i miejscem życia wielu organizmów – ptaków, ssaków, gadów, płazów, owadów, grzybów, porostów oraz roślin. Pozwala schronić się, pożywić, przemieszczać, komunikować, zimować, rozmnażać. W zasadzie ocenić jednoznacznie rolę drzew(a) w przyrodzie jest ciężko. Liczymy jednak, że nasz cykl artykułów pokazał Wam piękno alej i świadomi biologicznego bogactwa, jakie kryje się pośród nich, będziemy od dziś, wspólnie, dbać o perły polskiej przyrody.

 

 

Tekst oraz cały cykl „Aleje przydrożne – tętniące życiem przyrodnicze arterie” powstał w oparciu o publikację: "Aleje skarbnice przyrody. Praktyczny podręcznik ochrony alej i ich mieszkańców." Wrocław 2012.

Autor: Paweł Pstrokoński

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

W podróży

W podróży

09 maj 2012

Jakież było zdziwienie pilota samolotu, który jesienią 1978. minął 30 Łabędzi Krzykliwych lecących na wysokości 8,2 kilometrów!

WIĘCEJ >
Płatkonóg Szydłodzioby

Płatkonóg Szydłodzioby

22 czerwiec 2012

Jak to robią tatusiowie? Z okazji Dnia Ojca, przedstawiamy Wam ptaka niezwykłego: Płatkonoga Szydłodziobego.

WIĘCEJ >
Konkurs na stworzenie dwóch gier edukacyjnych

Konkurs na stworzenie dwóch gier edukacyjnych

02 lipiec 2015

OGŁOSZENIE O KONKURSIE

WIĘCEJ >