Migracje ptaków

Sztuka latania

Wiele ptaków jest niemal w ciągłej podróży. Godziny – a właściwie tygodnie szczytu przypadają każdego roku na jesień i wiosnę. Wówczas niebo nad naszymi głowami zapełnia się stadami Wielkich Podróżników.

Po raz pierwszy mogliśmy to zarejestrować na początku lat 50-tych, gdy wprowadzono do użytku wojskowe radary. Był to okres zimnej wojny i niezwykły obraz z radarów niebezpiecznie pobudzał przewrażliwioną wyobraźnię wojskowych po obydwu stronach Atlantyku. Amerykanie, gdy już wykluczyli prowokację ze strony wrogiego obozu, praktycznie zaczęli przygotowywać się do odparcia inwazji kosmitów. Do dziś obrazy migrujących stad transmitowane przez radary nazywa się Aniołami (ang. Angels). 

Z 589 gatunków ptaków żyjących w Europie i Północnej Azji, 237 odbywa długodystansowe podróże. 185 lata do Afryki. Regularnie odwiedzają miejsca, o których większość z nas może tylko pomarzyć. Nasze Jaskółki Dymówki lecą w jedną stronę nawet 12000 kilometrów! Mogłyby nam opowiedzieć o stadach antylop i słoni oraz dumnych Masajach doglądających swoje krowy. Jedna z nich przeżyła 18 lat i pokonała łącznie ponad 2 miliony kilometrów. To tak, jakby poleciała 5 razy na Księżyc i z powrotem. Nasze Bociany każdego roku muszą ominąć kolejne ogniska konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie.

Ostatnio, wraz ze zmieniającym się klimatem, coraz więcej gatunków poprzestaje na Zachodniej lub Południowej Europie. Bo i po co, bez zdecydowanej potrzeby, ryzykować tak wielką i niebezpieczną podróż?

Długa, czy krótka – wszyscy wiemy, że do drogi trzeba się przygotować. Dla ptaków najważniejsze są pióra. To one mają zapewnić siłę nośną oraz ciepło wysoko w górze. Pióra same w sobie są tworem doskonałym, ale każdy ptak musi o nie zadbać i utrzymać je w pełnej czystości i odpowiedniej kondycji. Od piór między innymi zależeć będzie jego życie. Niektórzy więc je natłuszczają, inni pudrują. Jedni kąpią w wodzie, inni w piasku.

Wszystkie ptaki objadają się i odkładają cenny tłuszcz na trudne chwile podróży. To takie ich kanapki na drogę. Ale nie mogą przesadzić, bo grubasy nie dolecą zbyt daleko. Żeby ruszyć w taką podróż nie wystarczą „kanapki”, pióra, wyjątkowo lekki szkielet, dzioby zamiast ciężkich zębów, najszybsza przemiana materii i najdoskonalszy z układów krążenia. Nie wystarczy też idealny, aerodynamiczny kształt, niespotykana nigdzie indziej orientacja w terenie, ani tajemna wiedza o nawigacji.

Potrzeba odwagi… Każdej jesieni i wiosny, ptaki różnych gatunków nerwowo koczują na wielu wybrzeżach całego świata. Wzlatują i opadają. Już lecą w morze, ale po kilku chwilach wracają. Czasami może to trwać kilka dni. Może następnego dnia się odważą...

W drodze zwykle trzymają się tradycyjnych szlaków. Dobierając ostateczną wysokość lotu, muszą uwzględnić topografię terenu i warunki pogodowe. Przelatując w ciągu dnia nad lądem, starają się mieć go w zasięgu wzroku – jest dla nich mapą. Nocą, nad oceanami oraz przy sprzyjającym wietrze lecą wyżej. Nie lubią lecieć w chmurach. Te ograniczają im widoczność oraz utrudniają wyparowywanie wody, której przy tym wysiłku wydalają bardzo dużo. Dlatego też lecą pod lub… nad chmurami.

Gdy trafią na korytarz powietrzny o bardzo silnym prądzie zgodnym z kierunkiem ich wędrówki – dostosowują pułap lotu do takiego prądu. Kombinacja silny wiatr od tyłu + ogon + skrzydła daje imponujące efekty. Pewnej jesieni Biegusy Rdzawe, ptaki trochę większe od Szpaka, podróżujące z Kanady na Wyspy Brytyjskie, pokonały nieprzerwanym lotem odległość 5000 kilometrów w ciągu niespełna 24 godzin. Leciały z prędkością 250 km/godz.! To około 5 razy szybciej niż ich zwykłe tempo.

Gdy ptaki nie znajdują, żadnych podniebnych dróg szybkiego ruchu, starają się lecieć ze stałą, optymalną dla siebie prędkością. Dla większości gatunków waha się ona od 40 do 70 km/godz. Jest to prędkość o 25%, a w przypadku niektórych nawet 40% większa, niż ta z jaką latają na co dzień. Stałe tempo podróży jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Nigdy nie wiadomo, co jeszcze może się zdarzyć. Dopiero, gdy zbliżają się do celu lub nawet do końca etapu, po którym zaplanowały dłuższą przerwę i nie mają już nic do stracenia, zdecydowanie przyspieszają.

 

Zobaczcie fantastyczne ujęcia Dymówek pijących wodę w czasie lotu

Autor: Jacek Karczewski

Źródło: Ptaki Polskie

Powiązane artykuły

Rzut oka do Maroka

Rzut oka do Maroka

23 lipiec 2014

Wakacje w toku, a my w ramach inspiracji zapraszamy do lektury z podróży Macieja Cmocha, który tej wiosny z grupą znajomych odkrywał Maroko i tamtejsze gatunki ptaków.

WIĘCEJ >
Zielonka

Zielonka

21 listopad 2012

Tym razem zapraszamy do lektury niezywkłej opowieści o świecie Zielonek widzianym oczami fotografa - Jacka Wierzejskiego

WIĘCEJ >
Czy ptaki wodne się myją?

Czy ptaki wodne się myją?

15 luty 2013

Mycie, zwłaszcza uszu i szyi to horror. Dzieci to wiedzą, dorośli co nieco pamiętają ze swojego dzieciństwa. I któż nie marzył o tym, żeby nie musieć się myć, być ot takim ptakiem wodnym, który cały dzień siedzi w wodzie - nie myjąc się

WIĘCEJ >